Niefart miał raz Wiking Harald z Uppsali
gdy go kumple w sianie z chłopcem zdybali.
Sikła krew, a po chwili
znów pech, bo pedofili
Odyn nie chce wpuszczać do Walhalli.
Thor, syn króla, zrzucił z nieba do morza
parkę swych homoseksualnych dworzan.
Niech wie każdy w Asgardzie,
że my mamy w pogardzie
tych, co im wstrętna zwykła dziewka hoża!
Do Thora, swego boga i pana,
wpadła w gości walkiria pijana.
Thor patrzy, a ta lala
już włazi na Heimdalla!
Oberwała piorunem, skubana.
Wielki Odyn nie wziął razu pewnego
na wyprawę boga żartów, Lokiego.
Gdy ten pytał: Nie ufasz Lokiemu?
Czemu mnie nie zabrałeś, ach czemu?
odrzekł Odyn: A chuj ci do tego!
Gdy kapłankę Freji Thor spotkał,
wziął na chatę, bo uznał że słodka.
A ta go, owszem, liże
lecz, głupia, po Mjolnirze!
Pomyliła Thora młoty, idiotka.
[pictures: public domain]