Odpowiedź na to pytanie, w moim przypadku jest prosta - jestem przeciw.
I postaram się uzasadnić to w kilku punktach.
1. Przestępczość
Częstym argumentem za dostępem do broni jest ochrona przed bandytami. Ochrona własności, zdrowia i życia. Problem z tym argumentem jest taki, że powszechny dostęp do broni oznacza wyścig zbrojeń. Jeśli bandyta wie, że obywatel może mieć broń palną, on ją będzie miał na 100%. Nawet jeśli spojrzymy na sytuację dzisiejszą, to bandyta przeważnie ma jakiś nóż albo kij gdy dokonuje rabunku. Jeśli każdy obywatel będzie uzbrojony w broń palną, nawet potencjalnie, to bandyta tez się uzbroi. To oznacza, że ryzyko zakończenia się włamania czy rabunku uszkodzeniem ciała lub śmiercią wzrasta geometrycznie. Nawet jeśli ty nie posiadasz broni, nie zamierzasz jej posiadać, to bandyta opierając się na tym, że możesz ją mieć, weźmie ze sobą broń palną. I zwykłe (jeśli można to tak określić) włamanie, może się skończyć nie pobiciem, tylko śmiercią.
Więc jeśli chcecie mieć na ulicach uzbrojonych po zęby bandziorów, to pozwólcie obywatelom mieć broń. To proste.
2. Patriotyzm
Często argumentem jest obrona ojczyzny przed wrogiem zewnętrznym lub wewnętrznym. Że niby obywatel z bronią palną będzie bronił kraju. Nie ma większej bzdury. Nie tylko z powodu poziomu patriotyzmu. Bo nie oszukujmy się - 90% ludzi prędzej ucieknie w obliczu konfliktu zbrojnego niż stanie do walki.
Po drugie - jak obywatele, nawet w swojej masie, mają konkurować z armią czy policją. Chcemy pozwolić, żeby obywatele mieli panzerfausty, granaty, wozy pancerne, czołgi, helikoptery bojowe i myśliwce? Chyba nie. Więc jak z ręcznym pistoletem Kowalski obroni kraj przez dywizją pancerną. To mrzonki.
3. Terroryzm
Podobno uzbrojony obywatel, to najlepsza broń przeciwko wycelowanym w ludność cywilna atakom terrorystycznym. To chciałbym zobaczyć dane - ile ataków terrorystycznych zostało powstrzymanych przed uzbrojonych cywili. Bo jeśli spojrzymy na dane FBI, to uzbrojeni cywile powstrzymali 3% przypadków, podczas gdy nieuzbrojeni - 13%. Więc posiadanie broni nie zmienia nic.
4. Wypadki
Czasem się pokłócimy. Żona rzuci w męża talerzem, kolega wlanie drugiego kolegę w twarz. Ile takich sporów, w przypadku powszechnego dostępu do broni skończyły by się śmiercią? Myślę, że możemy swobodnie powiedzieć, że kilkukrotnie więcej ludzi umierałoby z powodu kłótni niż obecnie.
5. Przywilej
Argument często podnoszony, głoszący, że wybrane grupy zawodowe mogą mieć broń, a zwykły obywatel nie może. Tylko, że to nie do końca prawda. Chcesz mieć giwerę, masz uzasadniony powód, przejdziesz wszystkie szkolenia i badania. Proszę bardzo - oto pistolet.
Ten argument to trochę tak, jakbyśmy narzekali, że nie wszyscy mają prawo jazdy. Widzicie absurd tego argumentu? Jak nie potrzebuję i nie chce prawka, to go nie mam, nie muszę mieć samochodu. Mam do tego prawo, ale muszę spełnić określone wymagania - przejść badania, zaliczyć kurs, zdać egzamin.
Czy to oznacza, że prawo jest ograniczone? Nie. Masz prawo do wystąpienia o prawo do posiadania broni. Każdy ma takie prawo.
Wiem, że nie rozwaliłem wszystkich argumentów, że jest jeszcze sporo podnoszonych. Ale na początek dyskusji chyba wystarczy. Macie jakieś argumenty za dostępem, których nie poruszyłem - zapraszam do dyskusji. A może macie jakieś przeciwko, które uzupełnia powyższą listę. Jestem bardzo ciekawy. Do zobaczenia w komentarzach!