Dlaczego mówisz o żołnierzach "wyklętych" jako o idiotach lub pionkach? Nie wiedzieli nic o sytuacji politycznej w Europie i na świecie? Nie wiedzieli o umowie Churchilla i Roosevelta ze Stalinem? Teheran, Jałta i potem Poczdam...nic... Liczyli na wsparcie zachodu po tym jak zachód olał Polskę w 1939 roku mimo obietnic? Słaby argument i poniżający dla tych, których chcesz bronić.
Mówisz, że skoro część "wyklętych" była wspierana przez społeczeństwo, to możemy zignorować resztę? To jest dokładnie to, o czym pisze w poście. Jak chcemy mówić o historii, to korzystajmy ze źródeł historycznych, opierajmy się o fakty, nie o polityczną propagandę.
Spodziewałem się czegoś lepszego, nie argumentów o tym, że "wyklęci" byli idiotami lub pionkami w machinacjach przywódców ruchu i argumencie, że jak jest ktoś dobry, to eliminuje to całą resztę. Serio, wiem, że stać Cię na więcej niż tylko powtarzanie tego, co jest klepane wszędzie w sieci.
I na przyszłość - nie atakuj autora, jego wiedzy czy motywacji w pierwszym zdaniu, ciężko się rozmawia kulturalnie i merytorycznie z kimś, kto zaczyna od plucia na rozmówcę. Pozdrawiam.
RE: Żołnierze „Wyklęci” – polityka historyczna i oszustwo dumy