Kilkunastoletni chłopiec przechodzi menopauzę - witamy w "nowej logiczności".
Mama 15-letniego transpłciowego syna (?) twierdzi, że przechodzi on menopauzę. Co tu się wydarzyło? Czy genderowy absurd pokonał kolejną barierę? Wygląda na to, że tej ideologii nie ogranicza biologia i logika. Według Carolyn Tate jej córka zaczęła się identyfikować (?) jako chłopiec kiedy skończyła 12 lat. Z tego też powodu udała się z nią/nim do "lokalnej kliniki genderowej", aby ... zacząć leczyć chorą córkę. Terapia polega na przyjmowaniu leku blokującego dojrzewanie. Skutkami ubocznymi takiego "leczenia" może być "krótka i ostra menopauza" i odwapnienie kości, ale mama transpłciowego syna (?) uważa, że skutki uboczne są minimalne. Połamie sobie co najwyżej kości, przecież to drobiazg...
Mamy więc sytuację, gdzie według genderowej logiki 15-letni chłopiec przechodzi menopauzę. Jak to możliwe? Czy podręczniki biologii będą pisane na nowo?
Po tej terapii może okazać się, że córka/syn Carolyn Tate zacznie identyfikować się jako emeryt. W końcu będzie po menopauzie, a jej kości będą wyglądać jak u osób w podeszłym wieku. Czy w takim razie zgłosi się po emeryturę już w wieku kilkunastu lat albo po karnet do Sanatorium?
Ile jest płci?
W "zacofanej" Polsce w jednym z nielicznych teleturniejów, które wymagają posiadania wiedzy, a nie telewizyjnej charyzmy "ofiarą genderyzmu" padł jeden z uczestników. Najwyraźniej nasłuchał/naczytał się genderowej ideologii i poległ na (wydawałoby się) prostym pytaniu:
Prowadzący nie omieszkał dać małego wykładu na ten temat. Uczestnik musi czekać aż R.Trzaskowski przejmie rządy w Polsce to będzie mógł się odwołać do Tęczowej Komisji Sprawiedliwości.
Korzystałem z:
https://mercatornet.com/my-15-year-old-transgender-son-is-going-through-menopause/61413/