Najpierw kobiety, dzieci i starcy.
"Kapitan zawsze schodzi ostatni."
"Najpierw kobiety i dzieci."
Te górnolotne hasła obowiązują chyba tylko w bajkach i filmach. Prezydent Afganistanu ewakuował się pierwszą "boją" ratunkową. O ucieczce z tonącego okrętu mogą zapomnieć kobiety, dzieci i osoby w podeszłym wieku. Wprowadzono "segregację łokciową" - kto rozda najwięcej ciosów to wchodzi na pokład.
https://twitter.com/NicolaCareem/status/1427122975971561475
- NicolaCareem
Amerykanie 20 lat uczyli Afgańczyków "zachodnich wartości" jak demokracja, moralność, rodzina i empatia. Efekty widzimy na zdjęciu:
https://twitter.com/davoff994_d/status/1427681752756195330
- davoff994_d
Jak powinien zachować się mężczyzna w takiej sytuacji? Uciekać i zostawiać rodzinę na pastwę losu czy zostać z nimi i przynajmniej próbować ich bronić? Nie wiadomo tylko czy dotrą do celu cali i zdrowi, bo nie mają maseczek... Pewnie dowiemy się, że to "kobiety kulturowe", które uciekają przed dyskryminacją, a nie ludzie na pasku płac amerykańskiego wywiadu.
Lewackie urojenia znikają w starciu z rzeczywistością.
Miesiąc temu amerykańska ambasada w Kabulu świętowała "miesiąc dumy LGBT". Postępowa ideologia chyba jednak nie przejdzie w nowej rzeczywistości, bo nawet dziennikarka CNN nie manifestuje już swoich praw. Do historii przejdzie jej relacja, gdzie robi z siebie ... - zresztą zobaczcie sami:
https://twitter.com/sophiabfisher/status/1427277156913139716
- sophiabfisher
Czy można wykrzykiwać "śmierć Ameryce" i być jednocześnie "przyjacielsko nastawionym"? W CNN takie dysonanse to nic nowego. Oczywiście jak przystało na "ideologię równości" stacja wysłała w niebezpieczny rejon kobietę. Parytet jest ważniejszy niż bezpieczeństwo. Dziennikarka zachowała resztki rozumu, bo nałożyła "strój ochronny". Lepiej jednak niż bureczko-maseczka zachować dystans społeczny - i to nie 2 metrowy, a 2 kilometrowy od takich miejsc. Zalecam również nosić przy sobie preparaty strzelające ołowiem, które powodują liczne NOPy u napastników.
Szach i mat.
Dziennikarze zarzucają Talibom, że w ich państwie nie będzie wolności słowa. Nastąpiło nieoczekiwane zaoranie, bo rzecznik nowego rządu uwypuklił hipokryzję zachodnich standardów:
"To pytanie powinno być zadane tym, którzy twierdzą, że promują wolność słowa, a nie pozwalają publikować zagranicznych informacji i wiadomości. Mogę zapytać Facebooka - to pytanie powinno być skierowane do nich."
https://twitter.com/ianbremmer/status/1427719475491639297
- ianbremmer
Szach mat! Co ciekawe Twitter nie zawiesił kont przywódców Talibów na swojej platformie. Zrobi to dopiero wtedy, kiedy napiszą, że "szczepionka nie działa". Określani mianem "terrorystów" mogą więc nadawać, a D.Trump nie może. Absurd.
Korzystałem z: