Wczoraj po raz kolejny mogliśmy się przekonać, że żyjemy w tekturowym państwie, a politycy to banda hipokrtytów.
PiS przepchnął ustawę "lex TVN".
Po odejściu J.Gowina, który "nagle" zorientował się, że PiS jest partią socjalistyczną J.Kaczyński balansuje na krawędzi większości w Sejmie. Oczywiście, jak przystało na doświadczonego politykiera, przed wyrzuceniem posłów Porozumienia kilku z nich "przekonał" dobrym programem ... w radach nadzorczych spółek państwowych. Uruchomił też uśpionego "antysytemowca", który od lat "dzielnie walczy" z partiokracją. Kilku posłów Kukiz 15 w tym Paweł K. w kluczowej ustawie zagłosowali razem z PiS. Wszystko było pod kontrolą od samego początku i nawet jak głosowanie w sejmie poszło nie tak to ... zostało ono powtórzone.
"Trzeba powtórzyć, bo przegramy."
Po raz kolejny "demokratyczna" partia zrobiła szwindel z powtórzonym głosowaniem. Gdy zostało przegłosowane odroczenie obrad Sejmu do września to Marszałek czy tam Marszałkini Sejmu wkroczyła do akcji. Doskonale wie jak postępować w takich wypadkach - "trzeba anulować, bo przegramy". Zgłosiła wniosek o reasumpcję głosowania, a uzasadniła go tym, że ... nie podała daty. Jakby datę podała, to można by się przyczepić, że nie podała godziny. Jakby podała datę i godzinę, to może zabrakłoby podania miejsca obrad? Jak widzimy kruczki bezprawne zawsze się znajdą, a skazać za łamanie prawa nie ma kto, bo trójpodział władzy to mit.
Teatr dla gojów.
Oglądałem kawałek tego cyrku wczoraj. Poseł Konfederacji zabiera głos, jest bez maseczki - mówię sobie zaraz będzie "proszę włożyć maskę", a tu ... cisza. Marszałkini Sejmu nie ma problemu. "Lewica bezbożna", która z ławek wiła się w konwulsjach na widok G.Brauna na mównicy - też cisza. Co za hipokryzja. Jak głosy Konfederacji są potrzebne to nagle to im nie przeszkadza. Jarmark i odpust plandemiczny zawitał na Wiejską! Do tego kilku posłów Kukiz15 twierdziło, że pomyliło się w głosowaniu. Istny cyrk - zresztą jak zwykle.
W powtórzonym głosowaniu wynik już był "prawidłowy". Udało się też zebrać głosy do przepchnięcia ustawy "lex TVN", a zdecydowały o tym głosy m.in. "anysystemowca" Pawła Kukiza, który obiecał wyborcom, że "nigdy się nie sprzeda".
https://twitter.com/tsukky_x/status/1425544891506077700
- tsukky_x
O tym ile warte jest słowo polityka to każdy już chyba miał okazję się przekonać.
Śmieszne jest też to, że inni posłowie zarzucają mu, że się sprzedał. Tylko, że większość z nich robi dokładnie to samo. Ile to już było transferów z jednej parti do drugiej? R.Sikorski, który nazwał P.Kukiza "sprzedajną szmatą" kiedyś był ministrem za rządów PiS. J.Gowin współpracuje z rządem tyle lat i nagle mówi, że niepodobają mu się socjalistyczne pomysły J.Kaczyńskiego i dlatego odszedł z koalicji. Kto ma w to uwierzyć? Chyba tylko widz TVP z zaawansowaną demencją i zaburzeniami poznawczymi.
Hipokryzja TVN.
TVN mówi, że to zamach na wolne media. To ciekawe, bo jak banowali Trumpa, wRealu24 czy lekarzy, którzy mieli inne zdanie w wiadomej sprawie to oni nie protestowali. Teraz PiS przyszło po nich to od razu wielka afera i koniec wolności słowa. Mają też pretensje do Konfederacji, że wstrzymała się w głosowaniu, a przez tyle lat jak nie ignorowali to atakowali przedstawicieli tej partii. Śmiech na sali.
Czy to koniec TVN w Polsce? Wątpię. Znajdą jakiś kruczek prawny albo kupią licencję innej telewizji i będą nadawać paradokumenty ala "urodziny z torcikiem z Prince Polo w lesie" czy "Fejkty". W ostateczności będziemy mieli "kolorową rewolucję" podobną do tej na Ukrainie. Amerykanie naszego rynku raczej nie odpuszczą, a "całą prawdę, całą dobę" trzeba nadawać, żeby ludzie nie stracili zaufania do dolara.
Korzystałem z:
https://www.wprost.pl/polityka/10479730/lex-tvn-przeszlo-przez-sejm-jak-glosowali-poslowie.html