Wirusowy alfabet.
Coś się popsuło w plandemii. Jesienią miała nas straszyć mutacja Delta, a mamy już kolejną - Lambdę. Tę nazwę Minister Plandemii wybrał niefortunnie, bo zamiast straszyć to może ona przypominać stare, dobre czasy:
Lambada może przeżyć swoją drugą młodość, ale obawiam się, że to ostatnie chwile na znalezienie tego utworu na YouTube, bo za moment padnie ofiarą cenzury.
Ta cała Delta jest tak grożna, że ma śmiertelność 18 razy mniejszą niż kowadło alfa, ale wiadomo, że wirusa trzeba się bać, bo tak mówi ekonomista Adam Niedzielski i profesor "wytrzymajmy jeszcze 2 tygodnie" Horban. Oczywiście każda nowa mutacja to podstawa do nowych lockdownów i odbierania praw obywatelom. Szczepienie pierwszą i drugą dawką nie będzie się już liczyło, bo teraz potrzebna będzie szpryca na każdą mutację. Przedłużać to można w nieskończoność chyba, że w końcu ludzie zorientują się o co tu chodzi.
Rząd wycofuje się z przymusowej kwarantanny, bo ... zniechęciłoby to do szczepień.
Ministerstwo Siania Paniki i Dezinformacji wpadło na pomysł, aby każdy kto miał kontakt z osobami zakażonymi wariantem Delta trafiały na przymusową kwarantannę. Każdy, a więc także zaszczepieni, którzy mieli obiecane zwolnienie z tego typu spektakli. Plan został jednak szybko odwołany. Najciekawszy jest jednak powód wycofania się z tego pomysłu:
"rząd doszedł do wniosku, że takie rozwiązanie byłoby zbyt daleko idące. Mogłoby zniechęcić do szczepienia. Część osób mogłaby dojść do wniosku: po co się szczepić, skoro i tak nie uchroni to przed kwarantanną."
"Ciemny lud" mógły się zorientować, że obietnica powrótu do normalności to pic na wodę, więc trzeba wrócić do techiniki "powolnego gotowania żaby".
Myli się jednak ten, kto myśli, że może sobie spokojnie żyć, bo sanepid ma kontrolować ludzi, którzy mieli "kontakt z Deltą" telefonicznie:
"Od dziś wszystkie osoby zaszczepione, które miały kontakt z osobami zakażonymi wariantem Delta, zostaną objęte jedynie nadzorem telefonicznym. "
Urzędnik będzie więc pytał "podejrzanych" jak się czują, a jak kichniesz podczas rozmowy to wbije do ciebie SWAT sanitarny.
Prawny kruczek dla wracających do Polski zza granicy - jak uniknąć kwarantanny?
Jak wiemy rozporządenia plandemiczne są pisane na kolanie, więc nie trudno o znalezienie w nich dziur. Jednen z punktów mówi, że:
"Ponadto z kwarantanny, po przekroczeniu granicy Polski, zwolnieni są:
- osoby, które po przylocie przebywają na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej nie dłużej niż 24 godziny i posiadają bilet lotniczy potwierdzający wylot z terytorium Rzeczypospolitej Polskiej w okresie 24 godzin, licząc od momentu przylotu na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej,"
Bez względu na to czy polecisz tym lotem. Wystarczy zatem kupić najtańszy bilet lotniczy i pokazać go celnikowi. Więcej szczegółów w ostatnik linku na dole.
Drugi sposób jest tańszy. Wystarczy ... odmówić współpracy z sanitarnym gestapo.
Nie wiadomo jednak co reżim robi z takimi przypadkami później, ale jakby było ich tysiące, a nie setki to cały system by się załamał.
Korzystałem z:
https://www.thesun.co.uk/news/15469863/fears-over-the-lambda-covid-variant-in-uk/
https://dossier.substack.com/p/follow-the-science-deadly-delta-variant