Taka sytuacja.
Foo Fighters odwołali swój koncert, na który mogli wejść tylko "w pełni" zaszczepieni fani. Jak na ironię powodem przesunięcia jest ... wykrycie C-19 u jednego z członków zespołu. Co za niefart... Jak rozumiem, skoro ta impreza jest tylko dla zaszczepionych to muzycy również przyjęli preparat? To potęguje tylko absurd tej sytuacji.
Zespół wraz z Mickiem Jaggerem nagrał piosenkę "Easy Sleazy," w której artyści wyśmiewają się m.in. z globalnego ocieplenia czy "szurów", którzy nie chcą "wrócić do normalności" za pośrednictwem preparatu:
"Shooting the vaccine
Bill Gates is in my bloodstream
It's mind control
The Earth is flat and cold
It's never warming up
The Arctic's turned to slush
The seconds coming late
And there's aliens in the deep state"
Teraz jednak sami zostali ofiarą loterii PCR i muszą zostać w domu.
Grecka komedia.
"Paszporty zdrowotne", zaszczepienie, noszenie maski i wykonanie testu sprawiają, że możesz podróżować bez problemów?
https://twitter.com/math_patten/status/1411276591301369856
- math_patten
Nie, bo podczas lotu przecież można się zarazić, więc po przylocie musisz zrobić kolejny test, a jak loteria PCR pokaże + to lądujesz na kwarantannie. Ktoś to rozumie?
Czy można przyjąć dwie szczepionki, ale być "niezaszczepionym"?
Chyba za długo żyjemy w idiokracji, skoro instyktownie na takie pytanie odpowiadamy - pewnie tak! Logika w nowej normalności jest zastąpiona głupotą i absurdem.
Pan Mariusz przez pomyłkę dostał dwa różne preparaty. Za pierwszym razem poczęstowano go Pfizerem, a za drugim razem J&J. Na tyle ufa on Służbie Zdrowia i władzy, że robi wszystko bez mrugnięcia okiem:
"Nie muszę się przecież na tym znać, od tego są punkty szczepień, by wszystko dokładnie sprawdzić"
Jak się może skończyć takie podejście widzimy na "załączonym obrazku". Alkoholi, a tym bardziej preparatów lepiej nie mieszać, o czym ostrzega nawet WHO, ale kto by się tam przejmował takimi duperelami? Nie to jest jednak najdziwniejsze w tej historii. Według "systemu" linii lotniczych nie jest on zaszczepiony i nie wpuszczono go do samolotu. Przyjął bowiem tylko jedną dawkę Pfizera. Dla straży granicznej jest z kolei "w pełni" zaszczepiony. Pan Mariusz zadzwonił na infolinię, ale odesłali go z kwitkiem. Teraz jego normalnością będzie tracenie życia na zmaganie się z urzędnikami i odkręcenie tej pomyłki. Mnie ciekawi czy zgłosi się on po ... dawkę przypominającą, bo "system" może wówczas przypomnieć sobie, że jest on ... niezaszczepiony.
Korzystałem z: