Papież - ekolog.
J.M.Bergolio działający pod pseudonimem Franciszek to znany lobbysta do wynajęcia. Skorzystali z niego m.in. ludzie podający się za ekologów - nakłaniając go do napisania encykliki na temat ochrony środowiska, w której m.in. czytamy, że emisja CO2 powinna być drastycznie zmniejszona. Katolicy dowiedzeli się także, że mogą "zgrzeszyć" przeciwko środowisku. Narkotyki są dla ludzi, ale nie powinno się pisać po nich encyklik...
Wracając do tematu to mamy w tym przypadku tę samą linię, którą lansuje Eurokołchoz, a ta najbardziej uderza w kraje takie jak Polska, które leżą na węglu. W 2021 r. każdy Polak zapłaci więcej za prąd. Dla zmylenia przeciwnika ciągłe podnoszenie podatków za energię nazwano "opłatą mocową". Im bardziej skomplikowana nazwa tym mniejsza szansa, że ciemny lud się zorientuje.
Papież - komunista.
Ostatnio Borgolio "błysnął" także kolejną mądrością. Wg niego prawo do własności prywatnej nie jest absolutne i nietykalne. Skąd te nauki? Na pewno nie z Biblii. W przypowieści o robotnikach Jezus powiedział "Czy nie wolno mi z tym, co moje, czynić tego, co chcę? No, ale Papież wie lepiej i wg nauki katolickiej jest nieomylny. Moim zdaniem zwyczajnie bredzi.
Orwellowski świat już w 2030 roku?
"Welcome to 2030. I own nothing, have no privacy, and life has never been better"
https://twitter.com/wef/status/849459333486317568
- wef
Podobne hasła możemy spotkać np. na twitterze World Economic Forum. Po co własność czy prywatność niewolnikowi? Dostanie miskę ryżu i będzie szczęśliwy. W artykule możemy zapoznać się z utopijną wizją taniej, czystej energii, która sprawiła, że samochody (te tradycyjne) stały się zbędne. Zakupy w sklepie zrobi za nas algortm, bo on wie lepiej czego potrzebujemy. Niestety wszystko co robisz musi być rejestrowane, ale w końcu to dla naszego dobra.
Czy (a może raczej kiedy?) będziemy żyli (o ile można coś takiego nazwać życiem?) w świecie, gdzie nie będzie prawa własności i prywatności. Czy przypadkiem już pomału nie wkraczamy w tą fazę? Facebook i Google znają nas lepiej niż nas sąsiad. Kiedyś mogliśmy kupić film na DVD, dziś już raczej wypożyczamy dostęp do platformy VOD. Samochód w leasing ze względów podatkowych, mieszkanie na kredyt - a kto jest właścicielem? Teraz trwa debata nad tym czy można zmusić obywateli do szczepienia wbrew ich woli. Wygląda na to, że nie jesteśmy nawet właścicielami własnego ciała. Okazuje się, że hasło
"Welcome to 2030. I own nothing, have no privacy, and life has never been better"
możemy lekko zmodyfikować -
"Welcome to 2020. I own very little, I have almost no privacy, "
tylko te ostatnie zdanie jakoś nie bardzo pasuje, bo wcale nie wygląda to tak fajnie.
Korzystałem: