Mięso - wróg publiczny?
Podatek od mięsa?
Eurokołchoz robi wszystko, żeby w Europie poziom biedy rósł z roku na rok. Co jakiś czas ustalane są nowe podatki. Teraz Komunoparlament pracuje nad opodatkowianiem mięsa. Oczywiście wszystko w ramach walki ze zmianami klimatycznymi. Wiemy już, że opodatkowanie CO2 sprawia, że ludziom żyje się lepiej. A jak nie lepiej to na pewno krócej, bo patrząc na rachunek za prąd można dostać zawału serca. Ostatnio wariaci z Brukseli odkryli, że bydło też emituje CO2, a więc trzeba je traktować tak jak fabryki.
"Sprawiedliwe ustalenie cen mięsa" (co za bełkot) czy też "opłata środowiskowa" - tak te wszystkie podatki muszą kretyńskie nazwy - sprawi, że podrożeje mięso.
Wołowina i cielęcina będzie droższa o 2 zł, wieprzowina o 1,5 zł, a drób o 0,75 zł. Oczywiście w teorii, bo inflacja podbije te ceny jeszcze bardziej. Eurobarany podają, że wpływy z tego podatku będą wykorzystane ... na pomoc rolnikom. Ręce opadają...
Zakaz reklamowania mięsa?
Jakby tego było mało to organizacja ProVeg apeluje do UE o zwiększenie promocji produktów roślinnych kosztem mięsa. Sylwia Spurek proponuje nawet ZAKAZ reklamy produktów odzwierzęcych.
"Finansujemy z publicznych pieniędzy coś, co szkodzi środowisku, bioróżnorodności, pogłębia katastrofę klimatyczną"
Co ciekawe nawet WHO umieściła mięso na liście czynników rakotwórczych (dotacje B.Gatesa zupełnie nie mają na to wpływu, proszę nie popełniać myślozbrodni!). Całe szczęście, że cukier jest zdrowy i telefony i noszenie masek przez 2 lata! Czy już niedługo będziemy mogli zobaczyć reklamę udka z kurczaka po godz. 22, tak jak alkoholu?
We Francji politycy ustalają jadłospis na szkolnych stołówkach?
Przenosimy się do Lyonu, gdzie tamtejszy mer miasta, który należy do partii Zielonych postanowił narzucić swoją ideologię uczniom w szkołach.
Dzieci nie znajdą już na talerzach kurczaka czy schabu, a co najwyżej jaja i ryby. Czy rada miasta wyznaje filozofię, że mięso niszczy środowisko? Według nich przyczyna jest inna:
"(Mer) nie kierował się ideologią tylko troską o sprawność w dostarczaniu produktów w czasie pandemii Covid-19."
Nie wiem czym się różni dostarczenie mięsa od ryb, ale najwyraźniej różnica jest kolosalna! Przynajmniej zdaniem Zielonych.
Czy w przyszłości zamiast mięsa będziemy jeść robaki i popijać to wodą z nie powiem czego, bo może ktoś je podczas czytania. Jadłospis zwykłych ludzi w nowej normalności będzie miał 3 - co ja piszę - 4 gwiazdki Michelina!
Korzystałem z:
https://businessinsider.com.pl/finanse/handel/podatek-od-miesa-pomysl-ue-ceny-moga-wzrosnac/m0x28vb