Brytyjski G.Hołownia.
Aktorzy zatrudniani w polityce są coraz gorsi. Nie potrafią dobrze odegrać nawet najprostszej roli. Wpadka Grzegorza Hołowni, który wzruszł się podczas monologu o codziennym czytaniu Konstytucji przeszła do historii. Okazuje się, że swojego Hołownię mają także Brytyjczycy. Minister Zdrowia Matt Hancock kilka miesięcy temu zalał się niewidzialnymi łzami kiedy rozpoczął się proces wyszczepiania na Wyspach. Czy dobrze zagrał wzruszenie?
Chyba nie zaliczyłby pierwszego semestru w szkole aktorskiej, bo mało co nie wybuchł śmiechem, ale trudno zachować powagę jak się występuje w roli clowna.
Nielegalny pocałunek.
"The Sun" (który w zielonej normalności będzie musiał zmienić nazwę na "Eclipse") opublikował zdjęcia, na których ma bliskie spotkanie 3, a nawet 3.5 stopnia z nazwijmy to swoją asystentką. Nie byłoby to nic zdrożnego, gdyby nie to, że zrobił to podczas restrykcji plandemicznych, w których nie można było spotykać się z osobami spoza własnego gospodarstwa domowego. Oczywiście wiadomo, że to martwy przepis tak samo jak dystans społeczny na G7, gdzie podczas oficjalnych zdjęć głowy państw siędzą 2 metry od siebie, a za kulisami przybijają sobie piątki i się obejmują, ale kiedy Minister Zdrowia łamie przepisy, które sam wprowadza to społeczeństwo jest oburzone. Podobny "skandal" miał miejsce w poprzednim roku, kiedy brytyjski epidemiolog Neil Ferguson przestał być doradcą rządu jak przyłapano go na odwiedzaniu "koleżanki". Trzeba więc poświęcić głowę, aby ciemny lud nadal wierzył, że trzeba przestrzegać lockdownów, które ratują życie i klimat.
Cała ta sytuacja pokazuje, że nawet Minister Zdrowia Wielkiej Brytanii i epidemiolog nie boją się najstraszniejszej choroby na świecie i nie przejmują się obostrzeniami, które sami wprowadzają. Zresztą podobnie jak u nas, kiedy to "apostoł nad apostoły" uprawiał harce nad jeziorem czy poleciał sobie na egzotyczną podróż w środku "epidemii". Restrykcje są dla "bydła", a nie dla polityków.
Nowym Ministrem Zdrowia będzie Sajid Javid, który pracował jako doradca w banku JPMorgan Chase. Co za przypadek...
Korzystałem z: