Grób będzie własnością cmentarza?
Niedawno obchodziliśmy 1 listopada. Cmentarze odwiedziły tłumy. Dla jednych to czas zadumy i wyciszenia, ale można było się również nasłuchać tekstów typy "daj ja zapalę" albo "ten duży daj w nogach" przy których ciężko zachować powagę. Nie mniej jednak takie chwile mogą już niedługo odejść w zapomnienie, bo rząd pracuje nad nową ustawą, w której osoba stawiająca grób czy pomnik nie będzie jego właścicielem. Prawo własności ma przejść na cmentarz.
W polskim prawie jest przepis, w którym grozi kara za ograbienie grobu, ale nowelizacja najwyraźniej dopuszcza "ograbienie legalne". Skoro nagrobek będzie własnością cmentarza to co stoi na przeszkodzie, żeby sobie zadecydował, że Twój - ha, jaki tam Twój! - grób zdemontować i sprzedać komuś innemu? W końcu każdy może zrobić ze swoją własnością to co chce. Przynajmniej w teorii...
Płać i trać.
Czy w związku z tym, że grób będzie należał do cmentarzy to przejmą one na siebie koszty związane z zakupem nagrobku czy wynajmu miejsca? Czy to one będą dbać o groby grabiąc liście, myjąc je czy zapalając na nich znicze? Nic z tych rzeczy to wszystko musisz sam wykupić i liczyć na to, że właściciel cmentarza nie okaże się "obrotnym biznesmenem", który sprzeda Twój nagrobek czy miejsce komuś innemu kto zaoferował więcej. Może to i dobrze, bo takie prawo zdejmuje z nieboszczyków "grzech posiadania", który blokuje drogę do zresetowanego Nieba...
Kto lepiej zabda o groby? Rodzina zmarłego czy ktoś obcy? Wystarczy przejść się na jeden ze "starych" cmentarzy i zobaczyć jak wygląda sytuacja kiedy groby nie są odwiedzane przez nikogo. Zniszczone nagrobki, walające się śmieci i zarośnięte alejki przez które trzeba przedzierać się maczetami. Czy takie same obrazu czekają nas kiedy rząd wprowadzi nowelizację ustawy? Czy marmurowe nagrobki odejdą do lamusa?
Okradną nas za życia, okradną nas po śmierci...
Korzystałem z: