Kolejny ekonomista inteligentny inaczej.
Drukowanie pieniędzy powoduje wzrost cen wszystkich produktów. Tej prostej zasady nie rozumie albo raczej udaje, że nie rozumie Prezes NBP, który twierdzi, że:
"Inflacja nie ma negatywnego wpływu na zasobność portfeli Polaków"
Ceny materiałów budowlanych poleciały w kosmos, benzyna, usługi, produkty spożywcze - jednym słowem wszystko, ale według A.Glapińskiego nie ma to wpływu na portfele konsumentów. "Mędrzec" mówi, że wynagrodzenia i emerytury rosną szybciej niż inflacja. Chyba na papierze... Prezes NBP zrzuca winę na ... rosnące ceny benzyny:
"Gdyby nie wzrost cen administrowanych i paliw, to inflacja byłaby w pełni zgodna z naszym celem"
Nie wiem czy on jest czy udaje głupiego? A może jest spytny i wie, że tylko udając takiego ma szansę na "karierę" w polityce?
Czy płacąć wyższe podatki można zrabiać więcej?
Odpowiedź na to pytanie nie powinna zająć nikomu więcej niż sekundę... chyba, że jest się politykiem. Wtedy można nawet zbudować narrację obalającą prawa matematyki. Stanisław Karczewski twierdzi, że:
"Jestem przekonany, że ci wszyscy, którzy nieźle zarabiają, płacąc wyższe podatki będą i tak zarabiać więcej."
To dlatego, że podobno po wprowadzeniu Nowego Ładu Polska będzie się rozwijać tak szybko, że pewien naród będzie chciał jeszcze wyższe "odszkodowania". Stary, podnieś podatki w paliwie, to będę tankował więcej! I VAT to kupię więcej RYŻU! To tak jak te promocje w sklepach - "kup więcej to zaoszczędzisz". Jak kurwa zaoszczędzę jak wydam więcej? Dlaczego takie brednie nie są oznaczane jako "informacja nieprawdziwa"?
J.Kaczyński - po równo dla wszystkich!
Jak wiemy socjalizm to najsprawiedliwszy ustrój na świecie. Wszyscy mają ... równo przejebane. Poza władzą oczywiście. Powrót do starych, "dobrych" czasów zapowiada J.Kaczyński, który chce, żeby "ludzie w całej Polsce mieli tak samo". Aha, to dlatego niszczą klasę średnią, żeby było "sprawiedliwie" czyli miska ryżu, a raz na tydzień kotlecik i surówka. Prezes PiS zapowiada:
"Wielka ofensywa kłamstwa co do "Polskiego Ładu" musi być powstrzymana. Przed nami ciężka i wytężona praca."
Nie wiem jak wy, ale ja już się boję tej ich wytężonej "pracy".
"Po tym programie Polska będzie jeszcze bardziej rozwinięta i piękniejsza"
No nie wiem czy przy takim tempie zadłużania się cokolwiek jeszcze z naszego kraju zostanie. Nowy Ład może dobić już tak ledwo trzymającą się, posklejaną taśmą Republikę z Dykty. Jak któregoś dnia nie będziemy w stanie spłacić tego całego długu to "trzeba" będzie oddać odsetki "w naturze". Nie wiem jak wy, ale ja się domyślam kto jest chętny na naszą ziemię.
Korzystałem z: