Oszustwo polityków.
"Można oszukiwać wszystkich ludzi przez pewien czas, a część ludzi przez cały czas, ale nie da się oszukiwać wszystkich przez cały czas."
Rząd oszukał przedsiębiorców zabraniając im prowadzenia dzialności. Mógł to zrobić tylko wtedy, gdyby wprowadził stan wyjątkowy. Dlaczego zatem tego nie uczynił? Bo wiązałoby się z to z odszkodowaniami dla przedsiębiorców, a jak wiemy, w kasie państwa nie ma pieniędzy. Są tylko rachunki z odsetkami dla banksterów. Politycy wpadli zatem na sprytny pomysł prania mózgu i wmawania ludziom, że niby nie ma, a jednak jest stan wyjątkowy. Do dyspozycji rządu są również milicjanci i sanepid, którzy prześladują obywateli.
Przedsiębiorcy mówią dość!
Coraz więcej ludzi zdaje sobie sprawę, że telewizyjne dekrety rządu to nie podstawa prawna. Przedsiębiorcy wiedzą, że nie mogą tak dalej (nie)funkcjonować, bo czeka ich bankructwo. Ci sprytniejsi znaleźli furtkę w prawie, dzięki której mogą jako-tako działać; chociażby sprzedając posiłki czy napoje w restauracji jako "testowanie produktów". Niestety muszą mierzyć się z kontrolami milicji, która po donosach życzliwych obywateli zajmuje się takimi sprawami.
OtwieraMY
Powstała ogólnopolska akcja otwieraMY. Coraz więcej lokali próbuje się otwierać, ale rząd wysyła im jasny sygnał: nie będzie łatwo. Niemal każda restauracja, która ogłosiła plany przyjmowania klientów miała najazd milicjantów. Na niektóre lokale wysłano po kilka radiowozów - tak to nie żart - KILKA RADIOWOZÓW MILICJI przyjechało sprawdzić dlaczego restauracja jest otwarta. Podejrzewam, że za tymi donosami stoją złodzieje i przestępcy, którzy odrwacają w ten sposób od siebie uwagę. Do kontroli policji dołącza często sanepid, który zamiast np. zbadać skąd ten Glifosat u ludzi to wysyła pracowników na wycieszki po restauracjach.
Kto wygra tę wojnę? Politycy nie zdają sobie sprawy, że małe i średnie przedsiębiorstwa generują niemal połowę polskiego PKB. To również naczynia połączone - jeżeli splajtuje jeden biznes ma to wpływ na inne. Bieda doprowadzi ludzi do desperacji. W kłamstwa typu w najnowszym sondażu CBOSu (nad którym nadzór sprawuje premier!) PiS ma 245 % poparcia prawie nikt już nie wierzy.
Korzystałem z: