Ile kosztuje lockdown?
Rzecznik Małych i Średnich przedsiębiorstw wystawia rachunek za lockdown. Według niego zamnkięcie gospodarki kosztuje każdego Polaka 5 tysięcy zł. Straty polskich firm spadły od zeszłego roku o ponad 35 miliardów zł, PKB zmniejszył się o 1,5 %. Najbardziej ucierpiały:
- branża rozrywkowo-kulturalna - 2,356 miliardów zł
- branża gastronomiczna - 2,256 miliardów zł
- branża hotelarska - 1,348 miliardów zł
- branża fintess - 1,220 miliardów zł
Autor raportu (lekarz med. Paweł Basiukiewicz) "Ani jednej łzy" zauważa też inne koszty:
Już na wstępie trafia w samo sedno:
"Efektem nadreakcji na pojawienie się wirusa jest narastający dług zdrowotny – czyli przesunięcie w czasie realizacji świadczeń we wszystkich dziedzinach medycyny. Na owe nadwyżkowe zgony należy patrzeć jak na bardzo wysokie oprocentowanie tego długu."
Na pogorszenie zdrowia Polaków ma też wpływ ogromny stres spowodowany chaosem i niepewnością (strona 32). Nikt nie wie co wymyślą jutro politycy. Życie w takim napięciu odbija się na systemie odpornościowym.
W innym artykule czytamy, że "badania pokazują, że osoby otyłe są bardziej wrażliwe i często emocjonalnie reagują na sytuacje stresowe, np. na lockdown. Zajadają stres, a tym samym pogarszają swój stan zdrowia."
Osoby z nadwaga wg badań opublikowanych w "The Lancet" żyją krócej o 6 (kobiety), a nawet o 8 lat (mężczyźni)! Częściej też chorują. Największe żniwa wśród zgonów zbierają zaburzenia układu krwionośnego. Zawały czy problemy z krążeniem dotykają częściej osoby otyłe. Czy zatem decyzje o lockdownie suma sumarum nie pozbawią życia w perspektywnie kilku lat więcej ludzi niż kowadło?
Według Instytutu Nauk o Żywieniu Człowieka SGGW podczas pandemii ludzie przybierają na wadze średnio 0,5 kg na tydzień. W "dwa tygodnie" trwające rok można zatem zwiększyć masę o ponad 20 kg. I to wcale nie "w bickach".
Jak będzie (nie)działała Służba Zdrowia za kilka lat, kiedy odsetek otyłych i zestresowanych ludzi zacznie zgłaszać problemy zdrowotne? Już nie będzie szpitali na stadionach, ale kostnice. Nawet przez myśl mi nie przeszło, że rząd robi to celowo, aby wypłacać jak najmniej emerytur. Zamiast akcji #szczepimysie rząd powinien raczej forsować #ruszamy się. Trzeba uważać na literówkę, ale w sumie to też ruch. :-)
Rasistowski dochód podstawowy w Oakland.
W Ameryce pieniądze spadają z helikoptera. Pomysły na ratowanie upadającej gospodarki są coraz bardziej odważne. W mieście Oakland testują (po raz kolejny, tak samo jak socjalizm - za którymś razem na pewno się uda!) dochód podstawowy.
Co prawda nie jest on bezwarunkowy, bo trzeba mieć co najmniej jedno dziecko i pracę z wynagrodzeniem niższym o 50 % niż mediana płac. Jest jeszcze jedna gwiazdka. Nie możesz być ... biały. Oczywiście nie jest to w żadnym wypadku rasizm. 600 wybranych osób dostanie co miesiąc 500 dolarów. Czy nieprościej byłoby obniżyć im podatek o te 500 dolców i nie ponosić kosztów administracyjnych? Otóż nie. Skąd na to pieniądze? W artykule czytamy, że od filantropów. Nie mam pytań.
Korzystałem z:
https://www.cbsnews.com/news/oakland-500-month-basic-income-residents/
https://innpoland.pl/167105,ile-kosztuja-nas-obostrzenia-wyliczyli-koszt-lockdownu-na-glowe
https://wei.org.pl/wp-content/uploads/2021/03/Ani-jednej-%C5%82zy.-Ochrona-zdrowia-w-pandemii.pdf
https://zdrowie.dziennik.pl/diety/artykuly/477151,nauka-otylosc-skraca-zycie.html