Kluczowe badanie dla poważnie chorej dziewczynki odwołane, bo... rodzice nie są zaszczepieni?
https://twitter.com/GrzegorzBraun_/status/1448946034227417095
- GrzegorzBraun_
https://twitter.com/MarrekRr/status/1448959105956204544
- MarrekRr
W innym szpitalu na SOR trafiła 58-letnia kobieta z objawami zawału serca. Miała usłyszeć od lekarza bulwersujące słowa:
"Debile się nie pozaszczepiali, a teraz my się pochorujemy. Jak panią serce boli, to nich sobie pani liść kapusty przyłoży"
Kardiochirurg Andrzej Bochenek nie chce przyjmować nieszczepionych pacjentów:
"Jeśli nie chcesz się szczepić, to operuj się gdzie indziej, nie u nas, nie w naszych ośrodkach"
Czy tak wyglądają procedury medyczne w Polińskiej Republice zwanej dla zmylenia Polską czy to tylko wyjątki? Skąd się wzięły nadmiarowe zgony? Może z kowidiańskiej histerii i wydłużaniu procedur medycznych o obowiązkowe testy na C19, które są wprowadzone bez podstawy prawnej? Przychodzi człowiek do lekarza i jakie jest pierwsze pytanie? Tyle chorób na świecie, a jak tylko przekroczych próg gabinetu to nawet nie musisz nic mówić, bo od razu pierwszą diagnozą będzie C19.
Nachalna propaganda stygmatuzująca osoby, które nie przyjęły DOBROWOLNEGO preparatu zbiera żniwo, bo wedłg sondażu w Kanadzie 40% ludzi popiera odmawianie świadczeń medycznym osobom niezaszczepionym. Pozostaje tylko mieć nadzieję, że to tradycyjna sondażowa manipulacja...
Niemcy wracają do starych, sprawdzonych metod.
Dwie uczelnie niemieckie wprowadziły kolorowe opaski dla studentów i pracowników. Jak takową posiadasz to szybciej wejdziesz do budynku. W innym wypadku usłyszysz znane "Papieren Bitte!" z negatywnym testem na kowadło. Każdy może zobaczyć czy druga osoba przyjęła preparat czy nie. Co dalej? Specjalne obozy - tfu - sale wykładowe dla jednych i drugich?
Sabotaż gospodarki we Włoszech i na Ukrainie.
We Włoszech obowiązuje "Green Pass". Przed wejściem do pracy trzeba okazać najlepszy paszport na świecie i wypełnić "self-certification" cokolwiek to jest. Mierzona jest również temperatura u każdej osoby. Spowodowało to powstanie ogromnych kolejek, w których ludzie tracą mnóstwo czasu.
Na Ukrainie każdy pasażer pociągu musi mieć eurokołchozowy certyfikat zdrowotny lub negatywny test na C19. Wyobrażacie sobie, że ktoś to wszystko musi sprawdzać? Na każdej stacji? Jakie będą opóźnienia pociągów z tym związane? Jakie koszty, bo trzeba przecież zatrudnić dodatkowy personel, który będzie za to odpowiedzialny?
Coś pozytywnego.
Żeby nie było tak pesymistycznie to wrzucam na koniec małe zwycięstwo z kowidiańską paranoją:
Korzystałem z:
https://wgospodarce.pl/informacje/102486-niemcy-jak-iii-rzesza-opaski-dla-zaszczepionych
https://www.nakolei.pl/ukraina-pociagi-tylko-dla-zaszczepionych-kontrole-przed-wejsciem-do-pociagu/