Protestować można tylko po 3 dawce?
W weekend miały miejsce teatrzyki dla gojów "Zostajemy w Europie". Król Europy wezwał wszystkich, którzy chcą bronić "Polski europejskiej" (co to jest?) na Plac Zamkowy. To chyba była pułapka, bo na miejscu okazało się, że protestować mogą tylko... osoby po trzeciej dawce preparatu. Protesty przeciwko Polexit był pretekstem do kolejnej promocji "lekarstwa" na zarazę.
"Kto jest zaszczepiony ręka do góry. Gratulacje! Kto nie jest to zapraszam na rozmowę ze mną do tego małego, ciemnego namiociku"
B.Arłukowicz chyba również jest ambasadorem akcji szczepimysie. Tak agresywnego marketingu jeszcze nie widzieliśmy. Ciekawe co się dzieje w "małym, ciemnym namiociku"?
Poseł kontynuował:
"Musimy wszyscy przyjąć szczepionkę dla naszego wspólnego dobra. Pojedzcie do domów i sprawdźcie swoich sąsiadów, przyjaciół, rodziny."
Udało mi się zdobyć materiał agitacyjno-szkoleniowy z "ciemnego namiociku":
Dzień dobry sąsiedzie. Wpadłem pożyczyć trochę cukru... A tak przy okazji - CZY PRZYJĄŁEŚ JUZ 3 DAWKĘ?
"Żeby walczyć, żeby protestować, żeby zdobywać marzenia trzeba być zdrowym i trzeba zwyczajnie się zaszczepić. (...) To jest gwarant tego, że będziemy mogli się cieszyć sobą i naszą wspólnotą przez następne długie lata."
Ciekawe czy 3 dawki obowiązują również tych, którzy... protestują przeciwko przymusowi szczepień?
Tymczasem w Australii...
https://gab.com/TommyRobinsonOfficial/posts/107077166566657840
Milicja zamiast łapać złodzieji i przestępców siedzi na Facebooku. Są sprawy ważne i ważniejsze. Do tych drugich zalicza się wstawienie zdjęcia w social mediach z protestów przeciwko łamaniu praw obywateli. Milicjant robi zrzut ekranu i drukuje "dowód przestępstwa", z którym idzie później do podejrzanego, a ten musi się z tego tłumaczyć. Witamy wOrwellu24.
Lekcja z historii.
Dlaczego sytuacja w Australii tak wygląda? W 1996 r. zaczęto program "skupu broni". Najpierw zachęcano do jej oddania oferując pieniądze, a później wprowadzono kary za jej posiadanie. Czy nie przypomina Wam to czegoś? Do tego samego celu zmierza pomalutku administracja J.Bidena.
Nadużywanie płynów do dezynfekcji osłabia odporność.
Plandemia sprawiła, że płyny do dezynfekcji sprzedają się lepiej niż Monsanto w czasach świetności. Jest to dla nas groźne, bo nadużywanie tych środków osłabia odporność:
"Okazuje się, że te środki nie tylko zabijają bakterie, które żyją na naszej skórze, na naszych błonach komórkowych, w drogach oddechowych, niszcząc drogę patogennym bakteriom i wirusom, ale dodatkowo niszcząc nabłonek (...) Być może jest to jedna z przyczyn, dla których mimo szczepień znów zaczęliśmy chorować. Jesteśmy słabsi odpornościowo"
MEN wysłało do szkół zalecenia, aby dezynfekować sale po każdej lekcji. Gratulujemy naukowego podejścia do tematu. Jak widzimy zdrowie dzieci jest najważniejsze!
Wygraj talon. Na preparat i balon.
Prędzej czy później musiało do tego dojść. Możemy już oficjalnie nazywać zarazę kurwidem. To dlatego, że w Austrii po przyjęciu preparatu możesz dostać w prezencie kupon do burdelu. Wydawałoby się, że w takich miejscach to raczej można złapać wirusa, a nie się przed nim zabezpieczyć, ale trudne czasy wymagają trudnych decyzji. W Wiedniu pojawoło się wyjątkowo dużo NOPów z chorobami wenerycznymi, ale badanie stwierdziły tylko "koincydencję czasową".
Korzystałem z:
https://www.rp.pl/polityka/art19000091-zostajemy-w-unii-protesty-w-calej-polsce
https://wyborcza.pl/7,75399,20773040,australia-rozbrojona.html
https://www.heute.at/s/in-wien-wird-nun-im-bordell-geimpft-mit-puff-gutschein-100166714