Nic tak nie cieszy jak wieczór na kanapie
Czwartkowy wieczór, już kilka godzin po pracy. Zdążyliśmy zaliczyć popołudniową drzemkę i obecnie odprężamy się oglądając stream z Age of Empires.
Właśnie zwątpiliśmy widząc owce - zwiadowcę.
Krótko mówiąc spędzamy czas tak jak lubimy najlepiej, wspólnie pod kocykiem na dużej kanapie. Duża herbatka w dłoni i można odpoczywać. Może do szczęścia brakuje mi czegoś niezdrowego do jedzenia ale muszę wytrzymać.
Lubię takie wieczory, niby nic się nie dzieje, ale jednak w tym spokoju znajduję dużo przyjemności. Sama możliwość wyściskania Myśka to radocha dla mnie. Z tego co widzę on sam lubi jak przyjmuję rolę dodatkowego ogrzewania, bo ciepłolubny z niego człowiek. Najważniejsze jednak, że nie wymieniłabym go na nikogo innego. Z ciekawości rzuciłam pytaniem z gatunku co by było gdyby, bo lubię tak męczyć chłopaka.
Mysiu, wymieniłbyś mnie na jakąś inną dziewczynę?
Wymienił na co?
Typowa wymiana zdań w związku z Mysiem.
Już niedługo w naszym życiu będzie wiele zmian, trochę wywracania wszystkiego do góry nogami, ale jesteśmy optymistycznie nastawieni. W skrócie chcemy, żeby obecny najem mieszkania w Katowicach był ostatnim najmem jaki będziemy mieć. Co z tego wyjdzie? Czy uda nam się wszystko ogarnąć na czas? Nie wiem tego, ale jestem pewna, że nadchodzące pół roku będzie szalone i wymagające.
A czasami trzeba zejść z kanapy i ruszyć tyłek by załatwić wszystkie potrzebne sprawy. Spakować się razem do samochodu, bo nie wszystko z tego miejsca da się załatwić.
Miłego nadchodzącego weekendu!