A oto druga część mojego pobytu w Amberley w Anglii.
Trochę opowiem wam o zamku, który na chwile obecna jest hotelem.Znacznie zmodyfikowany zamek jest obecnie własnością Andrew and Christina Brownsword i działał jako hotel w grupie Hotelu Brownsword.
Zamek został wzniesiony jako dwór z XII wieku i ufortyfikowany w 1377 r
Nie będę się pospisywać na temat położenia i uwarunkowania, ponieważ takich informacji jest mnóstwo w internecie.
A w zamian postaram się opisać wrażenia własne :)
Jednym dość intrygujących uczuciem jest widok ptaków krążących nad szczytami murów, w szczególności wieczorem.
Białe gołębie wlatujące w szczeliny ścian, naprawdę cos wspaniałego.
Brama wjazdowa i dziedziniec dają poczucie bezpieczeństwa spokoju i radości przebywania w tym miejscu.
Wystrój placu, ładnie przycięty żywopłot posążki i artefakty z minionych lat naturalnie stojące na swoich miejscach robią duże wrażenie i napawają entuzjazmem.
Miejsce naprawdę godne polecenia na odpoczynek i relaks.
Pięknie skomponowane z otaczającą go wsią o specyficznym charakterze.
Ja z natury jestem lubicielem zamków i miejsc historycznych, zwiedzałem już wiele budowli tego typu.
Cała posiadłość nie jest zbyt wielka , za to bardzo ładnie zadbana i przytulna.
Zapraszam do komentowania, w późniejszym czasie opisze jeszcze parę ciekawych miejsc, w których czasem bywam. Oczywiście tekst i zajęcia należą do mnie i nie są kopiowane.