Swoją działalność zawodową (gdy akurat pracuję - obecnie różnie z tym bywa i można powiedzieć, że bezrobocie okazało się błogosławieństwem, ponieważ dzięki niemu zainteresowałem się tematyką kryptowalut, blockchaina, a także założyłem konto na Steemit) skupiam na prawie gospodarczym/handlowym, zaś naukową (jakkolwiek szumnie to brzmi, bo samo użycie słowa "nauka" w tym kontekście jest chyba przesadą) w szczególności na prawie rzymskim.
Zainteresowania te nie wzięły się jednak "z powietrza", a znajdują swe źródło w tkwiącej we mnie od dzieciństwa potrzebie ustalania tego co wydaje się być słusznym i próbie takiego oddziaływania na świat, by to coś miało szansę się ziścić. Owe motywacje etyczne, jak zwą je niektórzy cybernetycy, doprowadziły mnie do przekonania o zasadności poglądów libertariańskich, a jako że pierwszorzędni przedstawiciele tego nurtu myśli politycznej (filozofii?) parali się często ekonomią (Murray Rothbard, Hans Hermann-Hoppe, czy David Friedman - z nieco innej bajki), to i ekonomia wkroczyła wiele lat temu w zakres moich zainteresowań.
O czym więc zamierzam pisać? Głównie o zagadnieniach etycznych, często w kontekście krytyki instytucji państwa, jako największej i najbardziej szkodliwej zorganizowanej grupie przestępczej, której działalność odcisnęła się tak głęboko na historii ludzkości, że aż wielu nie jest w stanie wyobrazić sobie życia bez niej. Incydentalnie na moim blogu mogą się także pojawić teksty będące zwyczajną gimnastyką intelektualną, nienakierowane na szerzenie jakichś konkretnych idei.