Problem z tymi wywodami w cytowanym artykule jest taki, że i owszem są one teoretycznie słuszne, aczkolwiek mają sens jeśli w danym banku miałbyś trzymać jakieś naprawdę duże pieniądze - dla przeciętnego zjadacza chleba te współczynniki nie mają żadnego znaczenia, za to coś co nazwałeś "kolorem karoserii" ma znaczenie i to olbrzymie. Podsumowanie tego artykułu jest też wybitnie tendencyjne - faktycznie i PKO BP i Pekao SA mają bardzo solidną bazę kapitałową ale też np. taki Santander to całkiem solidna instytucja, zaś udział Skarbu Państwa w akcjonariacie wcale nie jest żadnym gwarantem stabilności. Zgadzam się jednak z tym, że w takim BOŚ to tylko kredyty powinno się brać (pomimo tego, że jest to zdecydowanie najbardziej państwowy bank z tych wszystkich omawianych bo państwo choć pośrednio to jednak kontroluje prawie 70% akcji).
RE: Jeżeli już rzeczywiście muszę, to jak wybrać bank?