Dziś Wychodząc na zakupy znalazlem przyklejoną taką informację :
Przepraszam bardzo, ale balkon jest mój. Należy on do mojego mieszkania i nikt nie będzie mi mówił jak z mojej własności mam korzystać.
To może zakazmy wiatrowi by nie wiał? Albo jeszcze lepiej - zakazmy gotowania w kuchni szczególnie w niedzielę, bo zapachy rozkoszą sie po całym bloku, a ja sobie nie życzę ich wąchać.