Czy pamiętacie jak kiedyś pisałem artykuł na temat całej afery internetowej, która kręciła się wokół Majewskich? Otóż Majewscy utworzyli nowe instastory (czy jakoś tak), na których pochwalili się nowym związkiem publikując zdjęcia na prawdopodobnie wyjeździe poślubnym do USA. Nie pisałbym o tym, gdyby nie Serafin Tv, który z uśmiechem na twarzy nagrał o tym film. Z tego, co mi wiadomo nawet utworzył ankietę na Facebooku, na której zapytał się użytkowników, czy dają temu związkowi szansę przetrwania.
A wiecie, co ja mam w tym temacie do powiedzenia? Otóż to: WYJEBANE JAJCA MAM NA NICH!
Nie obchodzi mnie to, co się z nimi dzieje. Jak dla mnie to mogą se nawet dziecko zaadoptować, nie obchodzą mnie kompletnie obcy mi ludzie. Ja nie wiem z czego Deynn i Majewski zasłynęli, nie wiem, co to są za ludzie, nie wiem jak oni wyglądają. Dosłownie słyszałem o nich tyle, co o realnych dowodach na istnienie Boga. Jedynie wiem, że jakaś gównoburza z nimi jest. Piszę o tym, ponieważ irytuje mnie to, że wszyscy zachwycają się publicznie, jakie to nie jest szokujące i ciekawe i jak wchodzę do internetu to wszędzie nagłówki o tych jełopach się wyświetlają priorytetowo razem ze wspomnianym wcześniej Serafinem!
Ja mam do was wszystkich kilka istotnych pytań odnośnie tych ludzi:
Co was to kuźwa obchodzi???!!! Dlaczego to dla was taka sensacja?! Dlaczego się tym tak zachwycacie?! Po co?! Co to są za ludzie?! Z czego oni są sławni?! Dlaczego jest o nich tak głośno?!
Ludzie, błagam was! Przecież to są randomy z internetu, a oni wstawiają tylko nieistotne zdjęcia na instagramie! Wy na prawdę nie macie tematów do nagłaśniania?!
Bierzcie przykład ze mnie, bo ja mam na nich WYJEBANE JAJCA!
To były moje przemyślenia na temat tej całej afery, jaka powstała po 2 miesiącach ciszy na ich temat, kiedy wszyscy już zdążyli o tych jełopach zapomnieć.
Pozdrawiam!
ZDJĘCIA UŻYTE: