Disclaimer:
Do tej pory wykorzystywałem tą platformę do publikacji swoich treści wideo. Jednak od jakiegoś czasu ich nie tworzę, a więcej udzielam się w social mediach, jak Twitter, czy Reddit (z Facebooka dumnie zrezygnowałem). Będę sobie teraz postował krótkie wpisy i tutaj - ta platforma jest, w końcu, najlepszą alternatywą dla big techu. Od teraz potraktujcie to jako taki mój Twitter bez ograniczeń w znakach.
Żyjemy w dyktaturze rannych ptaszków - ze wszystkich możliwych chronotypów do narzucenia światu - ten jest najgorszy. Jest to bulwersujące, że w XXI wieku - dobie nauki, to jakiś głupi czynnik kulturowy, jakiś zasrany zabobon przyczynił się do tego, że przez 12 lat, w najgorszym możliwym do tego okresie - dzieciństwie, funkcjonowałem całkowicie pozbawiony snu, co dewastowało moje zdrowie psychofizyczne. Już nawet nie sam fakt wstawania jest oburzający, a świadomość, na podstawie czego jest ono narzucone... w czasach, w których wnioski wynikające z konsensusu naukowego powinny być priorytetowym czynnikiem kształtującym model funkcjonowania naszego społeczeństwa, i który jasno krytykuje zbyt wczesne wstawanie. Na prawdę, chciałbym, aby ludzie odpowiedzialni za zrywanie dzieci do szkół na godzinę 7:00, 8:00 zostali rozstrzelani - marzy mi się taka Norymberga 2.0.
Oto moje przemyślenia, które narodziły się po obejrzeniu tego filmu (polecam obejrzeć):