Ciekawe czy polskie służby będą wyłapywać Ukraińców w wieku poborowym i wysyłać ich na Ukrainę.
"Wiceszef MSZ został również zapytany o jego zdanie, gdyby rząd Ukrainy zwrócił się do Polski z oczekiwaniem, żeby nie przedłużać zezwoleń na pobyt mężczyznom w wieku 18-60 lat. "Na pewno nie będziemy chronić dekowników" - odpowiedział Szejna. Zapewnił, że w takim wypadku będzie przekonywać szefa MSZ Radosława Sikorskiego, aby tych zezwoleń nie przedłużać. Dodał, że w tej sprawie "nie ma oficjalnego stanowiska, bo nie ma żadnego wystąpienia rządu Ukrainy do rządu polskiego"."
https://www.bankier.pl/wiadomosc/Mobilizacja-w-Ukrainie-Polska-bedzie-dzialac-zgodnie-z-polskim-i-europejskim-prawem-8738494.html
Chciałbym jednak odejść od tematu Ukrainy, mianowicie od wielu lat do Europy płyną na statkach ludzie z Afryki, teraz już się mówi migranci, jednak na początku zjawiska mówiono o nich uchodźcy.
Zanim ludzie zapoznali się ze zdjęciami i filmami z południowych wybrzeży europejskich państw, mówiono o wojnie w Syrii i uchodźcach z tego kraju, po czym okazało się, że to jednak cała paleta narodów Afryki i Azji tamtą drogą napływa.
Piszę o tym, ponieważ nie spotkałem się z ani jednym podobnym głosem oficjeli, jak w w przypadku Ukraińców, że ci migranci mogą być w wieku poborowym oraz, że należałoby zatem odesłać ich do rodzimych państw zaangażowanych w konflikty.
W rezultacie jednym nie sprawdza się do końca dokumentów, ba nie muszą ich posiadać, a drugim grozi łapanka i wysyłka na front.
Dlaczego? Odpowiedź brzmi nie wiem, choć się domyślam.
Dodam, że kompletnie abstrahuję tu od kwestii moralnej obowiązku obrony ojczyzny, bo siedząc sobie bezpiecznie przy klawiaturze komputera, nie mam zamiaru, ani nawet prawa oceniać mężczyzn z Ukrainy, którzy wyjechali.