W sobotę w afgańskiej prowincji Parwan doszło do wybuchu umieszczonego przy drodze ładunku wybuchowego. Celem eksplozji stał się bus, przewożący pracowników Uniwersytetu al-Biruni. W ataku zginęły przynajmniej 3 osoby.
W ostatnich tygodniach w Afganistanie odnotowuje się kolejną eskalację przemocy, a do podobnych ataków dochodzi coraz częściej. Tylko w miniony weekend w całym kraju zginęło przynajmniej 20 cywili.
Za kilka tygodni siły zbrojne NATO na czele z armią amerykańską mają wycofać się z Afganistanu. Kilka dni temu źródła amerykańskie podały, że Amerykanie zamierzają zakończyć swoją obecność w tym kraju już w lipcu. Wcześniej ostateczny termin wycofania się został ustalony na 11 września. Istnieją jednak poważne obawy, że opuszczenie Afganistanu przez siły międzynarodowe doprowadzi jedynie do dalszego pogorszenia sytuacji.
Trwające od miesięcy rozmowy pokojowe między rządem Afganistanu a Talibami nie przyniosły póki co żadnych skutków, a w kraju wciąż toczą się walki. Równocześnie Talibowie zaprzeczyli swojemu udziałowi w większości z ostatnich zamachów.