Pete Hegseth powiedział, że blokada morska Iranu jest wyrazem "uprzejmości" ze strony USA. Ostrzegł, że Stany Zjednoczone są gotowe w każdej chwili uderzyć "z mocą większą, niż wcześniej" w irańskie elektrownie i infrastrukturę, a Teheran powinien "podjąć mądrą decyzję" w związku z możliwością dalszych negocjacji.
Stany Zjednoczone ostrzegły też, że objęte sankcjami jednostki próbujące przepłynąć przez cieśninę Ormuz mogą zostać przejęte siłowo.
O kolejnej rundzie negocjacji nadal nie wiadomo nic oficjalnie. Dziś do Teheranu przybyła pakistańska delegacja, żeby omówić tę kwestię. Jednocześnie irańskie państwowe media donoszą, że rząd w Teheranie pozostaje bardzo nieufny wobec Stanów Zjednoczonych i ich intencji.
Kanclerz Niemiec Friedrich Merz powiedział, że jego kraj jest gotowy do udziału w operacji zapewnienia bezpieczeństwa w cieśninie Ormuz, ale dopiero po definitywnym zakończeniu wojny.
Z powodu toczącej się wojny Kazachstan zawiesił szereg wspólnych, kazachsko-irańskich projektów gospodarczych. Jednocześnie rząd zapewnił, że konflikt w Iranie ma minimalny wpływ na gospodarkę Kazachstanu.