Ciężka noc. Rozmawiałem z Saghar, znajomą z Isfahanu, która w ostatnich dniach mogła trochę korzystać z internetu. Akurat nagrywała wiadomość głosową, kiedy w osiedle na którym mieszka uderzyły rakiety. W połowie zdania usłyszałem tylko jej krzyk i głośny huk. Po kilkunastu minutach krótka wiadomość: "uderzyli w nasz dom". Potem jeszcze o tym, że domy naprzeciwko zostały całkowicie zniszczone. I o tym, że ludzie płoną w nich żywcem na ich oczach, a ona nie może nic z tym zrobić.
Tak więc wyzwalanie Iranu idzie doskonale.
- Donald Trump o Mohammedzie bin Salmanie, następcy tronu Arabii Saudyjskiej: "pewnie nie myślał, że do tego dojdzie... Że będzie musiał całować mnie po tyłku. Pewnie myślał, że będę kolejnym amerykańskim prezydentem - nieudacznikiem, z krajem, który się stacza. Ale teraz musi być dla mnie miły. Powiedzcie mu, że lepiej dla niego, jeśli będzie dla mnie miły. Musi być".
- Arabia Saudyjska, podobnie jak Zjednoczone Emiraty Arabskie, również ma opowiadać się przeciwko zawieszeniu broni z Iranem i optować za kontynuacją wojny aż do całkowitego zniszczenia możliwości militarnych Teheranu. Z takim partnerem jak Trump to można wojować.
- Pomimo przedłużenia ultimatum Trumpa, Izrael kolejny raz zaatakował infrastrukturę energetyczną w Iranie. Wczoraj - trzeci raz w ciągu ostatnich 10 dni - celem ataku stała się elektrownia atomowa w mieście Buszehr. Rosyjski Rosatom, we współpracy z którym działa obiekt, alarmuje, że sytuacja staje się coraz gorsza, a kolejne ataki mogą doprowadzić do katastrofalnego wycieku radioaktywnego materiału.
- Jemeńscy Huti poinformowali o wystrzeleniu pocisków balistycznych w kierunku Izraela. Izraelskie dowództwo potwierdziło zestrzelenie jednego z nich.
- Na wniosek ONZ Iran zgodził się na przepuszczanie przez Cieśninę Ormuz statków przewożących produkty rolne i pomoc humanitarną.
- Hakan Fidan, turecki minister spraw zagranicznych powiedział, że Izrael jest największą przeszkodą dla pokoju i stabilizacji w regionie. Nie tylko sam Izrael, ale też Stany Zjednoczone, które stale działają pod naciskiem Tel Awiwu.