Pewnie już wszyscy o tym słyszeli, ale dla zasady muszę o tym powiedzieć. Donald Trump znów... no, napisał coś. "We wtorek będzie Dzień Elektrowni, i Dzień Mostów, wszystko jednocześnie w Iranie. To będzie coś niepodobne do niczego!!! Otwórzcie tę p*erdoloną cieśninę, wy szalone dupki, albo będziecie żyli w piekle - TYLKO PATRZCIE! Chwała Allahowi".
Po kilku godzinach dodał: "Wtorek, 20:00 EST", czyli środa, 2:00 na polski czas. Z kolei w jednym wywiadów powtórzył co prawda groźby, ale powiedział też, że osiągnięcie porozumienia z Iranem przed upływem ultimatum nadal jest możliwe. Zapytany o to, czy nie obawia się, że zniszczenie infrastruktury energetycznej kraju spowoduje ogromne cierpienia wśród ludności cywilnej, odpowiedział: "nie, oni (irańscy cywile) chcą, żebyśmy to zrobili".
Iran kolejny raz odrzucił ultimatum i oskarżył USA o jawne zapowiadanie zbrodni wojennych.
Drugi z pilotów zestrzelonego w piątek F-15 został uratowany. Akcja zakończyła się pełnym sukcesem, choć amerykańscy żołnierze musieli wysadzić na ziemi dwa samoloty C-100 Hercules i prawdopodobnie 4 śmigłowce MH-6 lub AH-6, żeby nie dostały się w ręce Irańczyków.
W izraelskim ataku zginął Madżid Chademi, irański dowódca odpowiedzialny za wywiad Korpusu Strażników Rewolucji.
Lokalne władze potwierdziły, że w irańskim ataku w izraelskiej Hajfie zginęły dziś cztery osoby. Łącznie w Izraelu zginęło już 27 cywilów.
Reza Pahlawi zaapelował do irańskiego reżimu o poddanie się, aby uniknąć sprowadzenia na kraj katastrofy. Powiedział, że kompletna ruina w jaką może wpaść Iran po upływie jutrzejszego ultimatum będzie wyłączną odpowiedzialnością rządzących.
Niektóre kraje regionu, na czele z Pakistanem, desperacko próbują doprowadzić do jakiegokolwiek rozwiązania dyplomatycznego, choćby pod postacią krótkotrwałego zawieszenia broni. Jeden z przedstawicieli Pakistanu cytowany przez Al Jazeerę powiedział, że sytuacja jest ekstremalnie trudna, a problemem są nie tylko różnice zdań, ale też ogromne ego po obu stronach. Jego zdaniem zarówno Irańczycy jak i Amerykanie są skrajnie niechętni do jakichkolwiek ustępstw czy kompromisów.
Nabierzcie więc sił w ten świąteczny poniedziałek, bo nadchodzący tydzień zapowiada się co najmniej ciężko.