Ciągle pojawia się wiele sprzecznych i słabo potwierdzonych informacji na temat rzekomych negocjacji irańsko-amerykańskich. Nie ma wciąż jasnego potwierdzenia od Iranu. Z drugiej strony Pakistan sygnalizuje, że wspólnie z Turcją i Egiptem mocno zaangażował się w pośrednictwo między Teheranem a Waszyngtonem. Dziś, właśnie za pośrednictwem Pakistanu, Stany Zjednoczone miały przesłać do Iranu 15-punktowy "plan pokojowy". W sieci już pojawiły się dokładne listy warunków i żądań Amerykanów, ale wszystkie są niepotwierdzone, więc nie będę ich tu wypisywał. Warunki prawdopodobnie sprowadzają się do tego, o czym była mowa jeszcze w czasie lutowych negocjacji: zniesienie sankcji w zamian za rezygnację Iranu z możliwości wzbogacania uranu, ograniczenie - pod kontrolą międzynarodową, ale z potencjalną pomocą USA - programu atomowego do celów cywilnych, nałożenie ograniczeń na program pocisków balistycznych i zaprzestanie finansowania pro-irańskich organizacji na Bliskim Wschodzie.
Równocześnie kolejne oddziały USA zmierzają w kierunku Bliskiego Wschodu. Wcale nie zdziwiłbym się, gdyby w umyśle Trumpa to wszystko było genialną zasłoną dymną dla uśpienia czujności przeciwnika przed zadaniem druzgoczącego ciosu. Nic nie jest pewne, ale szanse na inwazję lądową w najbliższym czasie wydają się znacznie większe, niż na udane negocjacje pokojowe. Gdyby miało do tego dojść, celem będą raczej irańskie wyspy w Zatoce Perskiej, na czele ze słynną już wyspą Chark - być może nawet już w ten weekend. Nie powiedziałbym jednak, żeby czujność Iranu była uśpiona.
Zdaniem Iranu, wszystkie te wybiegi dyplomatyczne są jedynie zagrywką Trumpa w celu manipulowania i uspokajania rynków, które faktycznie zdążyły już pozytywnie zareagować na poniedziałkową wiadomość o tym, że USA nie zbombarduje przynajmniej przez kolejne pięć dni irańskich elektrowni.
Inne niepotwierdzone doniesienia mówią też o tym, że Teheran ma wykluczać wznowienie rozmów z Witkoffem i Kushnerem, którzy prowadzili w imieniu USA negocjacje w lutym. Iran ma preferować J.D. Vance`a w roli negocjatora.
Mohammad Qalibaf, przewodniczący irańskiego parlamentu i obecnie prawdopodobnie jedna z głównych postaci w irańskich kręgach władzy powiedział, że Teheran bacznie obserwuje wszystkie amerykańskie ruchy w regionie i widzi obecne przygotowania. "Tego, co zepsuli generałowie, nie uratują zwykli żołnierze; zamiast tego padną ofiarą urojeń Netanjahu. Nie testujcie naszej determinacji do obrony naszej ziemi".
Irańskie media poinformowały, że w Teheranie i okolicach aresztowano 39 osób powiązanych z USA i Izraelem i członków "organizacji terrorystycznych" sponsorowanych przez te kraje. Według komunikatu, jedna z aresztowanych osób miała próbować utworzyć tajną komórkę w prowincji Sistan i Beludżystan na wschodzie kraju, aby wywołać tam niepokoje. Policja miała też skonfiskować kilkanaście sztuk broni i materiały wybuchowe. Niektórzy z zatrzymanych mieli przekazywać Izraelowi informacje na temat lokalizacji irańskich wojsk czy służb bezpieczeństwa, współpracując z Iran International - działającym na emigracji, perskojęzycznym i opozycyjnym kanałem informacyjnym, blisko powiązanym z Rezą Pahlawim i Izraelem.
W ataku na Bandar Abbas, portowe miasto nad Zatoką Perską, zginął Mosajeb Bachtiari, jeden z dowódców irańskiej marynarki wojennej.
Jedna z pro-irańskich milicji w Iraku opublikowała film - nagranie z drona - przedstawiający atak na bazę Camp Victory niedaleko Bagdadu. Baza od 2011 roku jest dowodzona przez armię iracką, ale Amerykanie nadal korzystają z niej w mniejszym stopniu. Na nagraniu widać poważne uszkodzenie śmigłowca Black Hawk, trafiony został też miejscowy radar. Co ciekawe, baza jest nadal jednym z najważniejszych dla Amerykanów obiektów wojskowych w Iraku, a nagranie pokazuje, że drony krążyły nad nią przez kilka minut bez reakcji obrony przeciwlotniczej.
Szwecja wstrzymuje wydawanie i przedłużanie wiz dla niektórych członków irańskiego personelu dyplomatycznego. Jest to odpowiedź na egzekucję, którą Iran przeprowadził w zeszłym tygodniu. Stracony został człowiek aresztowany w czerwcu zeszłego roku pod zarzutem szpiegostwa na rzecz Izraela. Według oficjalnych komunikatów, skazany był obywatelem Szwecji. Nie podano więcej szczegółów, ale podejrzewam, że był to Irańczyk z podwójnym obywatelstwem, co jest dość częstym przypadkiem.
Słowenia - jako pierwszy kraj w UE - wprowadza racjonowanie paliwa na stacjach benzynowych. Klienci indywidualni mogą tankować maksymalnie 50 litrów, przedsiębiorcy i rolnicy - 200 litrów.