Abbas Araqczi opuścił wczoraj Pakistan i udał się do Omanu, po czym... wrócił dziś do Pakistanu. Państwowe media mówią, że Araqczi ma dziś kontynuować rozmowy z przedstawicielami Pakistanu w sprawie propozycji zakończenia wojny. Nie wiadomo tylko, co jest powodem takiego nagłego powrotu do Islamabadu. We wcześniejszych komunikatach MSZ nie było o tym mowy. Z Pakistanu Araqczi ma udać się do Moskwy.
Kiedy Araqczi wczoraj był jeszcze w Pakistanie, Donald Trump ogłosił, że odwołał amerykańską delegację zmierzającą do tego kraju. Jak powiedział, nie zamierzają marnować czasu na wielogodzinną podróż w celu odbycia rozmów, które nie przyniosą żadnych rezultatów.
Donald Trump i Keir Starmer odbyli telefoniczną rozmowę na temat sytuacji w cieśninie Ormuz. Biorąc pod uwagę napięte ostatnio stosunki między USA a Wielką Brytanią, to dość ważna wiadomość.
Telefonicznie rozmawiał też Abbas Araqczi i Jean-Noel Barrot, minister spraw zagranicznych Francji. Irański minister przedstawił swojemu francuskiemu odpowiednikowi sytuację w regionie i wezwał Europę do odegrania większej roli w wysiłkach dyplomatycznych w celu zakończenia wojny.
Wiadomość sprzed trzech dni, ale wcześniej mnie ominęła. W tym tygodniu do Teheranu przybył Chung Byung-ha, specjalny wysłannik z Korei Południowej. Spotkał się z Abbasem Araqczim i rozmawiał o sytuacji w cieśninie Ormuz oraz możliwościach zapewnienia południowokoreańskim statkom bezpiecznego przejścia przez nią. Tematem rozmów była też konieczność pogłębiania współpracy między Teheranem i Seulem na różnych polach.