Donald Trump powiedział wczoraj, że Iran "chce zawrzeć umowę", i że w ciągu wcześniejszych 24 godzin Teheran i Waszyngton prowadził "bardzo udane rozmowy". Jego zdaniem zakończenie wojny jest już "bardzo blisko".
Jednocześnie strona irańska cały czas twierdzi, że dopiero "zapoznaje się" z propozycją Amerykanów. Irańskie MSZ już ją skrytykowało mówiąc, że przypomina bardziej amerykańską "listę życzeń" niż propozycję pokojową.
Francuski lotniskowiec Charles de Gaulle przekroczył Kanał Sueski i kieruje się w stronę Cieśniny Ormuz. Niemiecki trałowiec Fulda też jest w drodze do Morza Śródziemnego. Francja, Niemcy i Wielka Brytania deklarują chęć uruchomienia "defensywnej misji", która będzie miała na celu zapewnienie bezpieczeństwa ruchu w Cieśninie Ormuz. Operacja ma jednak rozpocząć się dopiero po całkowitym zakończeniu wojny. Niektóre media raz na kilka dni wrzucają gorące nagłówki o tym, że "Francja kieruje swoje okręty na Bliski Wschód!" ale nie, żaden z tych krajów nie zamierza atakować Iranu.
Władze Teheranu poinformowały, że od 9 maja wszystkie ministerstwa, urzędy i instytucje państwowe wracają do normalnego trybu pracy.
Iran zaoferował wsparcie dla załóg statków, które utknęły w Cieśninie Ormuz. Władze w Teheranie zaproponowały dostarczenie do chętnych jednostek jedzenia i innych niezbędnych produktów, a także opieki medycznej i wsparcia technicznego.
Władze Zjednoczonych Emiratów Arabskich powołały do życia specjalny komitet, którego zadaniem ma być "dokumentowanie aktów agresji, przestępstw międzynarodowych i zniszczeń" spowodowanych przez Iran.