Po pięciu tygodniach doszliśmy do momentu, w którym USA nie tylko popełniają otwarcie zbrodnie wojenne, ale ich prezydent dodatkowo chwali się tym publicznie, śmiejąc się przy tym.
- Stany Zjednoczone zbombardowały i poważnie uszkodziły most wiszący w pobliżu miasta Karadż, niedaleko Teheranu. Most był w konstrukcji, jako element większego projektu związanego z infrastrukturą w regionie. Nie miał żadnego znaczenia militarnego, był w stu procentach projektem cywilnym. Zazwyczaj staram się tu unikać zbytnich emocji, ale czasami naprawdę jest to trudne.
- Na X i w innych mediach społecznościowych szybko pojawiły się głosy, również Irańczyków - miłośników Rezy Pahlawiego wciąż wierzących w to, że to dla Iranu wojna wyzwoleńcza - mówiące, że most był słusznie zbombardowany, bo jako element infrastruktury mógł być przecież wykorzystywany do przerzucania wojsk. To niestety tak nie działa. Posługując się tą logiką, w zasadzie każda droga czy ulica może być celem wojskowym. Nawet jeśli zwykle korzystają z niej tylko cywile, to w razie wojny może nią jechać wojsko. Zresztą, mowa nie tylko o infrastrukturze - właściwie ze wszystkiego może korzystać w jakiś sposób wojsko, więc wszystko warto bombardować. Logika godna podziwu.
- Jeśli chodzi o słowotok Donalda Trumpa w ostatnich dniach, to najpierw pochwalił się zniszczeniem obiektu cywilnego i zapowiedział, że to jeszcze nie koniec: "największy most w Iranie zawalił się z hukiem, i nigdy już nie będzie wykorzystywany - w kolejce czeka jeszcze wiele takich! CZAS ŻEBY IRAN ZAWARŁ UMOWĘ ZANIM BĘDZIE ZA PÓŹNO I NIE ZOSTANIE NIC Z TEGO, CO NADAL MOŻE BYĆ WIELKIM KRAJEM!".
- Potem zapowiedział kolejne zbrodnie wojenne: "nasze wojsko, najwspanialsze i najpotężniejsze na całym świecie, nawet jeszcze nie zaczęło niszczenia tego, co zostało z Iranu. Teraz czas na mosty, potem będą elektrownie. Nowe przywództwo Iranu wie, co należy zrobić, i to szybko!".
- Kilka godzin temu dodatkowo znów zmienił zdanie, i teraz jednak chce otworzyć cieśninę Ormuz: "jeszcze tylko trochę czasu i będziemy w stanie z łatwością OTWORZYĆ CIEŚNINĘ ORMUZ, ZABRAĆ ROPĘ I ZAROBIĆ FORTUNĘ. TO BYŁBY "GEJZER ROPY" DLA ŚWIATA???".
- Hasan Rouhani, były prezydent Iranu i jedna z czołowych postaci jeśli chodzi o pragmatyków/reformatorów w irańskim reżimie powiedział, że w kraju konieczne jest przeprowadzenie gruntownych reform, jeśli system ma się utrzymać.
- Tematem dnia w Iranie jest dziś rzekome zestrzelenie amerykańskiego myśliwca. Samolot miał zostać trafiony gdzieś nad zachodnim Iranem. Co ważne, pilot miał przeżyć. Irańskie media podają, że Amerykanie zorganizowali akcję ratunkową z udziałem śmigłowców Black Hawk, ale zakończyła się ona niepowodzeniem. Z kolei telewizja w Iranie wzywała dziś lokalnych mieszkańców do przyłączenia się do poszukiwań i pojmania pilota. Ambasada Iranu w Tajlandii opublikowała z tej okazji grafikę - zamieszczam ją poniżej.