W sobotę w południowej Nigerii doszło do eksplozji w nielegalnej rafinerii ropy naftowej. Według oficjalnych informacji zginęło ponad 100 osób.
Rafineria znajdowała się na granicy stanów Rivers i Imo. Z nieznanych przyczyn miało dojść do pożaru w miejscu składowania ropy, który następnie doprowadził do wybuchu. Póki co władze mówią o 109 ofiarach śmiertelnych, ale liczba ta może jeszcze wzrosnąć. Wśród zabitych mają być również dzieci.
Nigeria jest największym w Afryce i 15 na świecie producentem ropy naftowej. Kraj czerpie duże zyski z wydobycia ropy, które jest największą gałęzią jego gospodarki. Równocześnie wielkim problemem jest tam nielegalne wydobycie i przetwarzanie. W takich rafineriach regularnie dochodzi do wypadków - w ostatnim podobnym zdarzeniu w październiku zeszłego roku zginęło 25 osób.