1 kwietnia minął, i czas wrócić do brutalnej rzeczywistości. Niestety, dla formalności muszę to potwierdzić - wczorajszy post był oczywiście żartem. Póki co PIPA pozostaje jedynie w sferze marzeń. Z drugiej strony, zdobycie dostępu do morza dla Podkarpacia nadal uważam za piękną ideę, za którą warto walczyć.
Ale tak zupełnie na poważnie warto wspomnieć, że wielu polskich uczonych miało istotny wkład w poszukiwanie ropy i badania geologiczne w krajach szeroko rozumianego orientu.
Jednym z moich ulubionych przykładów jest Józef Chodźko, brat Aleksandra - słynnego orientalisty, poety oraz iranisty (o którym we wrześniu rozmawialiśmy w ). Józef był geologiem, który począwszy od 1840 roku prowadził pionierskie badania na Kaukazie. Jest autorem pierwszego, kompletnego opisu geograficznego tego regionu. Do innych jego osiągnięć należy chociażby zdobycie - jako pierwszy Polak i jeden z pierwszych ludzi w ogóle - szczytu góry Ararat, obecnie znajdującej się we wschodniej Turcji przy granicy z Armenią.
Pierwsza fotografia przedstawia Józefa Chodźkę. Druga to znaleziony w internecie wycinek gazety z lat 30 dotyczący inż. Jerzego Strzeleskiego, polskiego geologa, który przyczynił się do rozwoju przemysłu naftowego zarówno w Polsce, jak i na bliskim wschodzie.
Podobnych życiorysów jest oczywiście całe mnóstwo, a ja stale mam plan opisania tutaj przynajmniej części z nich. Może ten primaaprilisowy żart będzie akurat takim "kopem", żeby w końcu się tym zająć.