Tydzień zaczyna się słodko-gorzko. Słodko, bo od wczoraj kilku osobom z Iranu udało się nareszcie skontaktować ze światem. Przyznam, kamień spadł mi z serca, bo po ponad tygodniu braku kontaktu w końcu usłyszałem od kilku znajomych, że wszystko w porządku i że są bezpieczni. Jeszcze nie od wszystkich, ale bardzo miło było usłyszeć coś od kogoś ze środka Iranu.
Gorzko, bo sytuacja wewnątrz nie jest dobra i trudno szukać u kogoś optymizmu. Z jednej strony wszyscy jednoznacznie twierdzą, że doniesienia medialne w niektórych kwestiach były i są przesadzone, szczególnie jeśli chodzi o długość starć. Protesty trwały 3-4 dni; od ponad tygodnia sytuacja jest opanowana, ale skrajnie napięta, choć życie toczy się stosunkowo normalnie. Niestety, doniesienia o bardzo dużej liczbie ofiar raczej przesadzone nie są. Usłyszałem też o irackich, afgańskich i pakistańskich (?) bojówkach, które były obecne na ulicach w czasie protestów i które zabiły wielu ludzi, w tym zupełnie przypadkowych i niewinnych. Podaję to dla zasady, ale nie jestem w stanie zweryfikować tego w stu procentach, dlatego jak zawsze warto zachowywać mimo wszystko dystans i poczekać na rzeczywiście potwierdzone informacje.
Z innych wiadomości:
- Trump i Khamenei wdali się w ostatnich dniach w małą pyskówkę. Khamenei powiedział, że za protestami i zamieszkami w Iranie stoi Izrael oraz USA. Dodał też, że obecne wydarzenia różnią się od poprzednich tego typu protestów w Iranie, bo w tym przypadku prezydent USA zaangażował się w nie osobiście.
- W odpowiedzi Trump stwierdził, że obecne problemy Iranu wynikają z faktu, że Khamenei jest złym przywódcą, który uczynił ze swojego kraju "najgorsze miejsce do życia na świecie". Dodał też, że już czas na znalezienie dla Iranu nowego przywódcy. Tu zwróciłbym uwagę, że - jak to w przypadku Trumpa - nie wiadomo, co do końca miał na myśli. Wiele mediów podchwyciło te słowa i wzięło je od razu za jasną deklarację tego, że Trump ma już przygotowanego następcę, którego zamierza osobiście "zainstalować" w Teheranie. Czy taki był faktycznie sens tych słów? Nie wiem. Równie dobrze mogło to być puste odgryzienie się na wcześniejsze słowa Khameneiego.
- Światowe Forum Ekonomiczne poinformowało, że cofnęło zaproszenie dla Abbasa Araqcziego, irańskiego ministra spraw zagranicznych. Araqczi miał wystąpić jutro w Davos na corocznym szczycie organizacji. W związku z obecnymi wydarzeniami w Iranie i brutalnym stłumieniem protestów przez irański reżim uznano jednak, że "czas nie jest odpowiedni" na wystąpienie irańskiego polityka.
- Jeden z przedstawicieli irańskiego rządu miał poinformować media, że w zamieszkach zginęło około 5000 osób, w tym 500 funkcjonariuszy służb porządkowych. Oskarżył przy tym zagranicznych najemników o doprowadzenie do tej sytuacji i zabijanie niewinnych Irańczyków.
- Nadal nie wiadomo na pewno, kiedy - i czy - zostanie zniesiona blokada internetu. Wczoraj i dziś rano udało mi się wymienić kilka wiadomości z paroma osobami, ale od tego czasu kontakt znów się urwał. Przedstawiciele rządu w ostatnich dniach sugerują, że blokada powinna zostać zniesiona prawdopodobnie w tym tygodniu, szczególnie, że sytuacja wewnętrzna "została opanowana". Brak jednak konkretnych zapowiedzi i dat.
Źródło 1, źródło 2, źródło 3, źródło 4, źródło 5