- Zjednoczone Emiraty Arabskie ogłosiły - podobnie jak Arabia Saudyjska kilka dni temu - że w razie ewentualnego ataku na Iran nie zgodzą się na wykorzystanie ich terytorium, wód ani przestrzeni powietrznej do operacji wojskowych.
- Donald Trump powiedział, że USA zgromadziły wokół Iranu "ogromne siły", większe niż w przypadku Europy. Jednocześnie stwierdził, że Iran chce zawrzeć umowę i jest otwarty na negocjacje. Z drugiej strony inne źródła potwierdzają, że Amerykanie wciąż mają stawiać przed Teheranem te same, dość wygórowane i trudne do zaakceptowania warunki.
- Włochy wezwały Unię Europejską do jak najszybszego uznania Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej za organizację terrorystyczną. W odpowiedzi irańskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych wezwało ambasadora Włoch w Teheranie i złożyło protest.
- Prezydent Pezeszkian wydał w poniedziałek rozporządzenie nakazujące działania ułatwiające import podstawowych produktów do Iranu z zagranicy. Chodzi przede wszystkim o zniesienie różnych ograniczeń i zmniejszenie biurokracji przeszkadzającej w imporcie przechodzącym przez przejścia lądowe. Ma to ułatwić poprawę sytuacji Irańczyków w obliczu ciągłych sankcji i izolacji Iranu.
- 21 marca w Teheranie ma zostać zorganizowany szczyt azjatyckiej organizacji Asian Parliamentary Assembly, zrzeszające większość państw kontynentu oraz m.in. Australię i Nową Zelandię jako obserwatorów. Władze Iranu zapowiedziały, że oczekują w tych dniach delegacji z przynajmniej 44 państw azjatyckich.
- Kolejne linie lotnicze odwołują albo zmieniają trasy lotów w regionie. Dziś indyjski przewoźnik IndiGo ogłosił, że do 11 lutego zawiesza wszystkie loty do Tbilisi, Taszkentu, Baku i Ałmatów.
Źródło 1, źródło 2, źródło 3, źródło 4, źródło 5, źródło 6, źródło 7