Oczy całego świata są obecnie zwrócone na wschód. Co prawda nie jest to "ten" wschód którym się tutaj zajmuję, ale wydarzenia te odbijają się oczywiście głośnym echem również w Azji i Afryce. Poniżej przegląd reakcji kilku państw regionu na obecną sytuację na wschodzie Ukrainy:
Iran: Minister spraw zagranicznych Sayyid Chatibzade wezwał stronę ukraińską i rosyjską do umiarkowania i unikania wszelkich działań, które mogą doprowadzić do dalszej eskalacji konfliktu.
Równocześnie stwierdził, że za obecny kryzys w dużym stopniu odpowiadają Stany Zjednoczone i NATO. Zwrócił uwagę na to, że to Waszyngton i inne państwa Sojuszu prowadzą "prowokacyjną politykę", która przyczyniła się do eskalacji. Źródło
Kenia: Władze w Nairobi uznały ostatnią decyzję Rosji za rażące naruszenie integralności terytorialnej Ukrainy i stanowczo potępiły działania Moskwy. Stanowisko to ogłosił Martin Kimani, reprezentujący Kenię na forum ONZ. Źródło
Pakistan: Premier Imran Chan wezwał do powstrzymywania się od zbrojnego rozwiązania konfliktu i szukania wyjścia na drodze dyplomacji. Jednocześnie dziś pakistańska delegacja z premierem na czele udała się do Moskwy na dwudniową, oficjalną wizytę. Władze Pakistanu podkreślają swoje przyjazne stosunki z Rosją. Źródło
Armenia: Minister spraw zagranicznych Vahan Hunanian stwierdził, że kwestia uznania przez Rosję dwóch samozwańczych republik na wschodzie Ukrainy nie należy do kwestii, którymi zajmuje się jego ministerstwo. Powiedział jedynie, że Armenia z radością przyjęłaby wiadomość o pokojowym rozwiązaniu konfliktu "miedzy dwoma przyjaznymi dla niej państwami". Źródło
Syria: Władze w Damaszku ogłosiły, że popierają decyzję Moskwy i zamierzają nawiązać współpracę z dwiema uznanymi przez Rosję republikami. Źródło
W następnych dniach postaram się trochę wyważyć wiadomości - tak, żebyśmy nie przeoczyli też innych ważnych wydarzeń w regionie.