Póki co sytuacja wokół Iranu pozostaje stosunkowo stabilna, więc czas przynajmniej na moment wrócić do innych regionów i wydarzeń.
Siergiej Ławrow ostrzegł władze Armenii przed nadmiernym zbliżeniem z Unią Europejską, odnosząc się do podpisanej w zeszłym miesiącu umowy o strategicznym partnerstwie UE-Armenia. Umowa ma pogłębić współpracę Erywania z Brukselą na różnych polach: od reform demokratycznych i ochronę praw człowieka, aż po handel i obronność.
Równocześnie z podpisaniem umowy UE ogłosiła, że przeznaczy 15 milionów euro na wsparcie reform w Armenii, a także na walkę z dezinformacją i zewnętrznymi próbami destabilizacji kraju. Fundusz ma też wesprzeć zdolności obronne Armenii i być przeznaczony m.in. na szkolenia wojskowe.
W momencie podpisania umowy Kaja Kallas powiedziała, że już teraz widać rosyjskie próby wpłynięcia na wynik najbliższych wyborów w Armenii, które mają odbyć się latem tego roku.
Ławrow ostrzegł, że zbliżenie z Unią może być dla Armenii bardzo szkodliwe. Powiedział, że "nie ma wątpliwości, że brukselscy biurokraci zmuszą naszych ormiańskich przyjaciół do spłaty każdego centa z tych 15 milionów", poprzez "szkodliwe i antyrosyjskie działania".
Rosyjski minister powiedział też, że ewentualne członkostwo Armenii w Unii Europejskiej skutkowałoby natychmiastowym wykluczeniem jej z Euroazjatyckiej Unii Gospodarczej. Przyznał, że ostateczna decyzja należy wyłącznie do mieszkańców Armenii, ale udział w obu tych inicjatywach równocześnie jest wykluczony.
Źródło 1, źródło 2, źródło 3, źródło 4