Wczoraj z przełomową wizytą do Damaszku przybył Faisal bin Farhan, saudyjski książę i minister spraw zagranicznych. Przyjął go sam prezydent Syrii Baszar al-Asad.
Stosunki między Arabią Saudyjską a Syrią były praktycznie zamrożone od 2012 roku. W reakcji na pogarszający się wówczas kryzys i wybuch wojny domowej w Syrii, Arabia Saudyjska zamknęła w lutym 2012 swoją ambasadę w Damaszku, jednocześnie wydalając syryjskich dyplomatów ze swojego terytorium. W ciągu ostatniej dekady reżim Al-Asada był izolowany przez większą część państw arabskich.
Rozmowy toczyły się wokół normalizacji stosunków Syrii zarówno z Arabią Saudyjską, jak i całym światem arabskim. Przedstawiciel saudyjskiego rządu przyznał otwarcie, że izolacja Damaszku zwyczajnie "nie działa", i potrzebne jest szukanie nowych rozwiązań.
Wczorajsza wizyta jest kolejnym krokiem mającym na celu przerwanie tej izolacji. W zeszłym tygodniu syryjski minister spraw zagranicznych Faisal Mekdad odbył podróż po kilku krajach arabskich, odwiedzając również Rijad.
Jedną z najbardziej dyskutowanych obecnie kwestii jest ewentualne ponowne przyjęcie Syrii do Ligii Państw Arabskich; członkostwo Damaszku zostało zawieszone jeszcze w 2011 roku. Kolejny szczyt tej organizacji ma odbyć się 19 maja właśnie w Arabii Saudyjskiej. Niektóre źródła podają, że saudyjski dyplomata udał się do Damaszku właśnie po to, aby zaprosić al-Asada do udziału.