Irańskie Ministerstwo Spraw zagranicznych wezwało ambasadora Moskwy w Teheranie. Powodem jest przeciw wobec ostatniego oświadczenia Rosji w sprawie spornych wysp w Zatoce Perskiej.
Trzy wyspy w Zatoce Perskiej, Abu Musa oraz Mały i Duży Tunb są przedmiotem sporu między Iranem a Zjednoczonymi Emiratami Arabskimi, wspieranymi przez pozostałe państwa arabskie regionu. Kontrolę nad nimi sprawuje Iran, jednak prawa do nich rości sobie też emirat Ras al-Chajma, wchodzący w skład ZEA.
W ubiegły poniedziałek ministrowie spraw zagranicznych Rosji oraz państw członkowskich Rady Współpracy Zatoki Perskiej - organizacji zrzeszającej Arabię Saudyjską, ZEA, Katar, Oman, Kuwejt i Bahrajn - wydali oświadczenie w sprawie spornych wysp. Ministrowie poparli starania Zjednoczonych Emiratów Arabskich w kierunku negocjowania przynależności tego terytorium i znalezienia "pokojowego rozwiązania sporu".
Iran stanowczo zaprotestował przeciwko temu oświadczeniu stwierdzając, że wyspy są integralną częścią jego terytorium, a ich status nie podlega żadnym negocjacjom. Ministerstwo Spraw Zagranicznych wezwało też rosyjskiego ambasadora, aby złożyć mu formalny sprzeciw wobec stanowiska Moskwy.
Rosyjski dyplomata zapewnił, że Rosja w pełni respektuje integralność terytorialną Iranu. Powiedział też, że przedstawi protest władz w Teheranie swoim przełożonym w Moskwie.