Minął ponad tydzień od zamachu stanu w Sudanie. Armia przejęła całkowitą władzę w kraju, rozwiązując rządzącą od 2019 roku Radę Suwerenną.
Faktycznym przywódcą kraju stał się Abd al-Fattah al-Burhan, generał i przywódca sił zbrojnych. Już przed przewrotem pełnił on funkcję przewodniczącego Rady Suwerennej.
Przewrót od początku spotkał się z ostrym sprzeciwem ze strony obywateli Sudanu. Przez kolejne dni przez największe miasta kraju przetoczyła się fala gwałtownych protestów. W niektórych przypadkach zagraniczne media mówią nawet o setkach tysięcy protestujących.
Wojsko stara się stłumić protesty siłą. Obecnie mówi się o przynajmniej 10 ofiarach śmiertelnych.
Premier Abdalla Hamdok nadal przebywa w areszcie domowym. Wczoraj spotkał się z ambasadorami Stanów Zjednoczonych, Norwegii i Wielkiej Brytanii. Po spotkaniu wydano oświadczenie w którym Hamdok wzywa do przywrócenia stanu sprzed zamachu i uznawania jego dotychczasowego rządu za legalny.
Jednocześnie wykluczył możliwość prowadzenia jakichkolwiek negocjacji z władzami wojskowymi.
Wiadomość została podana przez sudańskie Ministerstwo Informacji, które nadal pozostaje lojalne obalonemu rządowi i współpracuje z aresztowanym premierem.
Obserwatorzy w samym Sudanie wyrażają zaniepokojenie co do kilku pozostałych członków rządu, również aresztowanych w zeszłym tygodniu. Póki co nie wiadomo, gdzie są przetrzymywani ani jaki jest ich stan.