Etiopskie dowództwo ogłosiło, że operacja wojskowa przeciwko regionowi Tigraj zakończyła się sukcesem. Wojska rządowe opanowały w całości Mekelle, stolicę regionu.
Premier Etiopii Abiy Ahmed powiedział jednocześnie, że działania militarne nie dobiegły jeszcze końca. Wciąż trwają poszukiwania przywódców Tigrajskiego Ludowego Frontu Wyzwolenia, którzy umknęli przed wojskami rządowymi.
Przywódcy TLFW zapowiedzieli tymczasem "walkę do samego końca". Oskarżyli rząd federalny o bombardowanie i ostrzeliwanie regionów zamieszkanych przez ludność cywilną. Pojawiło się również oskarżenie pod adresem rządu Erytrei o zaangażowanie w konflikt.
Zdaniem obserwatorów, konflikt może przybrać teraz postać wojny partyzanckiej. Sytuacja humanitarna w regionie wciąż pozostaje ciężka. Łączna liczba ofiar śmiertelnych konfliktu trwającego od 4 listopada mogła przekroczyć już tysiąc.