Wczoraj Afganistanem wstrząsnęły dwie eksplozje. Celem skoordynowanego ataku bombowego było lotnisko w Kabulu.
Według świadków, bomby wybuchły w środku tłumu ludzi czekających na ewakuację ze zdobytego przez Talibów miasta.
Oficjalny bilans na chwilę obecną to 103 ofiary śmiertelne. W liczbie tej znajduje się 13 amerykańskich żołnierzy, 62 afgańskich cywili oraz 28 Talibów.
Do zamachu oficjalnie przyznało się Państwo Islamskie. Organizacja od lat skonfliktowana jest na terenie Afganistanu z Talibami.
O możliwym ataku służby informowały już od kilku dni. Wciąż trwa ewakuacja zagranicznych obywateli z przejętego przez Talibów kraju.
Zarówno Talibowie jak i Biały Dom zapowiedziały schwytanie i ukaranie odpowiedzialnych za ten atak.