Pod Ankarą doszło wczoraj do zamachu terrorystycznego wymierzonego w siedzibę państwowego przedsiębiorstwa zbrojeniowego.
Do ataku doszło w mieście Kahramankazan, leżącego ok. 50 km na północ od Ankary. Celem była siedziba przedsiębiorstwa Türk Havacılık ve Uzay Sanayi A.Ş. (Turkish Airspace Industries), jednej z głównych tureckich firm zbrojeniowych, działającej w przemyśle lotniczym. Około godziny 16 tureckiego czasu pod budynkiem z taksówki wysiadło dwóch zamaskowanych napastników. Najpierw zdetonowali ładunek wybuchowy, a następnie dostali się na teren przedsiębiorstwa i otworzyli ogień.
W ataku zginęło łącznie siedem osób. Napastnicy zabili czterech pracowników TAI, a także kierowcę taksówki, którą dostali się na miejsce. Sami zostali potem zabici w strzelaninie.
Żadna grupa nie wzięła odpowiedzialności za atak, ale tureckie władze od razu wskazały Partię Pracujących Kurdystanu. W odpowiedzi tureckie lotnictwo przeprowadziło dziś naloty na kurdyjskie cele w północnej Syrii i Iraku. Tureckie Ministerstwo Obrony Narodowej poinformowało, że zniszczono 23 cele należące do kurdyjskich sił i "zneutralizowano wielu terrorystów".