I się stało. Cena tokenów STEEM przebiła dno cenowe. We wcześniejszych postach pisałem o świeczce "śmierci". To co obecnie widzimy, to ewidentne poszukiwanie dna cenowego i czeka nas odbicie. Jest jedno pytanie - z jakiego miejsca? Tego nie wie nikt. Chciałem tutaj przypomnieć sytuację, która miała miejsce kilkanaście tygodni temu. Zapewne większość z was pamięta posty, w których mówiono, że wieloryby robią power down. Bardzo ciekawą korelację widać na rynku. Popatrzcie. Pomocny będzie wykres ceny, gdzie jedna świeczka to jeden tydzień handlu.
Wróćmy do poprzedniego dołka i odbicia cenowego tokenów i policzmy ile dokładnie to trwało. 10 grudzień 2018 (chodzi o ten tydzień). Cena na Poloniex sięga poziomu 6596 Satoshi za Steem.
Teraz policzmy ile trwały wzrosty. Pamiętajmy że kompletny powerdown trwa 13 tygodni. Zobaczmy zatem po ilu tygodniach cena zaczęła spadać.
Jak widać dokładnie 13 bar (tydzień) był spadkowy. Przypadek??? Wątpię i to bardzo mocno. Co dalej? Ciężko to określić. Musimy poczekać na dno cenowe, potem na odbicie i ponowny test dna cenowego aby być w 60% pewnym, że to koniec. Warto jednak zauważyć jeszcze jeden wzór. Mam tutaj na myśli świeczki "śmierci". Zobaczmy jak one wypadały i co się działo dalej.
Komentarz pozostawiam Wam. 😱 😱 😱 😱 😱