Wizyty Świadków Jehowy to nic nowego. Mało kto jednak zdaje sobie sprawę z ilości informacji jakie są przez osoby odwiedzające nas gromadzone. Sam fakt odwiedzenia konkretnego domu jest odnotowywany i przechowywany. Gromadzone jest wiele różnych informacji na nasz temat, takich jak : przyjęcie kaznodziei, wyznanie religijne lub jego brak, nazwiska i imiona (jeżeli są znane) oraz wiele innych informacji.
Pozostawiając temat celu gromadzenia tych danych oraz oceny zachowania osób, czy istoty tego związku religijnego, to należy się zastanowić czy te dane podlegają ochronie. W związku z ostatnimi zawirowaniami wokół danych osobowych, należy to przeanalizować. Według wszelkich prawideł, działania polegające na gromadzeniu informacji o osobach i przechowywanie ich w uporządkowany sposób podlegają ochronie.
Idąc dalej, należy zatem przyjąć, że mamy prawo wglądu do tych danych, korygowania ich i usunięcia, a właściwie to wyrażenie sprzeciwu wobec faktu ich przetwarzania.
Wyrok TSUE
Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej w niedawnym wyroku wskazał, że działalność kaznodziejska nie jest objęta wyjątkiem przewidywanym w unijnych przepisach w zakresie ochrony danych osobowych. W związku z tym faktem dane osobowe gromadzone w ten sposób podlegają ochronie, a administratorzy tych danych podlegają przepisom o ochronie danych osobowych.
To ważny wyrok, ponieważ mało kto zdaje sobie sprawę, że wiele danych zgromadzonych o nas krąży gdzieś po bazach danych i jest w jakiś sposób przetwarzana. Skoro TSUE potwierdziło, że dane te podlegają przepisom o ochronie danych osobowych, to należy również rozumieć, że mamy prawo wglądu do nich, korygowania ich oraz zażądania ich usunięcia.