Dzieci lubią różne uroczystości i święta, dlatego w moim domu obchodzimy również Walentynki. Tak skromnie i rodzinnie - na wesoło.
Dla mnie jest to kolejna okazja do tego, żeby zrobić coś razem z dziećmi, zjeść wspólnie dobre ciasto i miło spędzić kolejny wieczór w rodzinnym gronie.
Tego roku nasze rodzinne Walentynki odwiedziły różne misie i misiaczki. Było też ciasto z jabłkami i wspólnie robione kartki walentynkowe.
Nic wielkiego ale moi mali synowie pomagali z zapałem.
Były też misie pluszowe, malutkie i symboliczne ale chłopcy pokochali je od razu (trzeci dla męża, to też chłopiec).
Czas na ciasto, łatwe ale bardzo dobre.
Podaję przepis jakby ktoś chciał spróbować.
Składniki:
- 1 kostka masła
- pól kubka cukru (kubek do kawy lub herbaty)
- 3 jajka
- 2 jabłka
- 2 kubki mąki
- 1 łyzka proszku do pieczenia
- 1 cukier waniliowy
- 2 łyżki mleka
Wykonanie:
Jabłka obieram, kroję na połówki a potem na plasterki. Do rozpuszczonego masła dodaję cukier, cukier waniliowy, mąkę i proszek do pieczenia. Mieszam trzepaczką lub mikserem i na koniec dodaję trochę mleka.
Jak ktoś lubi to może dodać trochę kakao.
Zanim wsadzę ciasto do piekarnika, posypuję je cukrem i cynamonem.
Piekę około godziny (170 stopni) "do suchego patyczka".
Ciasto było pyszne jak zawsze a dzień bardzo udany.
Życzę wszystkim dużo miłości - każdego dnia, przez cały rok i przez całe życie.