Przedwczoraj, podczas popołudniowego spaceru z rodziną, zobaczyłam pełnię Księżyca.
To był cudowny widok, więc wzięłam telefon do ręki i zaczęłam robić zdjęcia...
Plaża Świętego Spirydona w Acharawi, Korfu (Grecja) - 19.02.2019.
Kiedy byłam mała, bardzo lubiłam obserwować Księżyc. Podobało mi się, że ciągle widzę go na niebie i wydawało mi się, że on mnie śledzi. Mama mi opowiadała, że nazywałam Księżyc swoim kolegą i wierzyłam, że on mnie pilnuje. Bo przecież zawsze był tam gdzie ja.
Teraz podobnie myśli mój starszy syn - a ja się uśmiecham, słuchając jego księżycowych opowieści.
Kiedy wracaliśmy do domu z naszego wieczornego spaceru, Księżyc oczywiście znowu nas śledził, moje dzieci patrzyły na niego przez okna samochodu a ich twarze były uśmiechnięte.
Mój starszy syn mówił, że jego kolega mu towarzyszy i że będzie go pilnować całą noc. Cieszę się, że to już nie jest tylko moja historia.
Jak dojechaliśmy do domu Księżyc oczywiście na nas czekał, na całą okolicę padało jego ciepłe światło i oświetlenie zewnętrzne było zupełnie niepotrzebne, nawet w najciemniejszym zakamarku.
Sidari, Korfu - 19.02.2019.
To był na prawdę przepiękny widok i będziemy z niecierpliwością czekać na kolejną Superpełnię Księżyca...
Zdjęcia są mojego autorstwa.
Wpis zgłaszam do konkursu organizowanego przez