W miniony weekend (23-24.03) odbyły się Mistrzostwa Polski Latte Art organizowane przez SCA Poland, która promuje kawę wysokiej jakości i zrzesza osoby mocno zainteresowane branżą kawową w naszym kraju.
Cała impreza trwała przez 3 dni podczas których 16 najbardziej utalentowanych pod względem malowania wzorów na kawie baristów walczyło o tytuł Mistrza Polski. Szczerze zainteresowana tym jak to wszystko wygląda postanowiłam zgłosić się jako wolontariusz i sprawdzić jak całe to wydarzenie wygląda z bliska.
Miejsce imprezy
Zawody odbyły się w siedzibie J.J. Darboven w Rumi, gdzie znalazło się miejsce na salę treningową i salę, gdzie odbywały się zawody (oddzielone szklaną ścianą, przez którą wszystko było widoczne), pokój dla zawodników i pomieszczenie socjalne, gdzie w przerwach można było coś zjeść.
Harmonogram
Treningi przed swoimi występami uczestnicy zaczęli już w piątek. W pomieszczeniu znajdowały się 2 stanowiska, przy których zawodnicy mogli poświęcić czas na przygotowanie się. Praktycznie wszyscy przyjechali z "obstawą", która ograniczała czynności zawodnika jedynie do ćwiczenia jego wzorów (pozostali odmierzali i nalewali mleko do dzbanków, płukali dzbanki, parzyli espresso, ogarniali brudne filiżanki). Zadaniem wolontariuszy było czyszczenie ekspresów i całego stanowiska między kolejnymi baristami tak, by każdy mógł zacząć trening i nie przejmować się dodatkowym sprzątaniem maszyny. Dodatkowo mierzyliśmy ich czasy (każdy miał go tyle samo) i ewentualnie im pomagaliśmy.
W sobotę ruszyły eliminacje. Od godz. 9 zaczęły się treningi, a prezentacje o 10. Każdy z zawodników miał 5 min na rozstawienie swoich rzeczy przy stanowisku i szybkie sprawdzenie czy z ekspresem i młynkiem wszystko było w porządku, następne 8 min na prezentację przed sędziami i później 15 min na sprzątanie (tym już zajmowali się głównie wolontariusze). W piątek zawodnicy przygotowali też po jednym wzorze na Art Barze, których zdjęcia można było podziwiać przez całe mistrzostwa.
Około 13 zaczęła się godzinna przerwa, a ostatnia zawodniczka wystartowała chwilę przed 17. Na wyniki czekaliśmy aż do godziny ok. 20.
Spośród 16 zawodników, sędziowie wybrali 6-tkę najlepszych, którzy zakwalifikowali się do finału.
Następnego dnia w niedzielę odbył się ostatni etap mistrzostw. Tego dnia zawodnicy również mięli czas na trening (30 min, w sobotę było po 20 min). W finale zawodnicy mięli 10 min na przedstawienie swoich obrazów sędziom. O 10 zaczęły się prezentacje, a ok. 15.30 wyłoniono zwycięzcę, który otrzymał prawo do reprezentowania Polski na Mistrzostwach Świata Latte Art w Berlinie (początek czerwca).
Co sędziowie brali pod uwagę przy ocenianiu zawodników?
Sędziowie stanowili 5-cio osobową grupę, w skład której wchodziło:
- 2 sędziów wizualnych,
- 2 sędziów technicznych,
- 1 sędzia główny (w tym roku sędzina).
Sędziowie oceniali aspekty wizualne, powtarzalność w parach, kontrast, symetrię, położenie wzoru w filiżance, kreatywność oraz wrażenie ogólne.
W sobotę zawodnicy prezentowali po 2 wzory, a w niedzielę po 3. Wszystkie wykonywali dwukrotnie.
Generalnie konkurencja jest bardzo niszowa, o czym świadczyła ilość kibiców czy wyświetlenia live'ów (łącznie obejrzało je tylko 1200 osób).
Poza Mistrzostwami Latte Art w branży kawowej można wyróżnić kilka innych konkurencji:
Najbliższe i w sumie ostatnie, które będzie można zobaczyć w tym roku będą "Coffee in Good Spirits", które polegają na idealnym łączeniu kawy z alkoholami.
Wyjazd oceniam pozytywnie, jedynym minusem była odległość (ponad 7h pociągiem w jedną stronę🙈).
Dzień przed wyjazdem na Mistrzostwa Latte Art zwiedziłam jedną z podlaskich palarni kawy, o której napiszę w następnym poście :)
- zdjęcia pochodzą z oficjalnego profilu SCA Poland (poza pierwszym)